AzjaJaponia

Co nas zdziwiło w Japonii?

Spodziewałam się, że Japonia to zupełnie inny kraj od tych, w których byłam do tej pory. Z telewizji dowiedziałam się, że w Japonii dostępne są automaty z używanymi majtkami noszonymi przez nastolatki albo, że Japończycy robią sobie bajgle na czole. No nie! Takiego automatu nie spotkałam nawet w najbardziej szalonych, tokijskich dzielnicach. Tym bardziej nie spotkałam nikogo z bajglem na czole! Musicie wiedzieć, że media w tym temacie mocno koloryzują i to co kontrowersyjne, przedstawiają nam jako coś zwyczajnego. Z pewnością trafiają się jednostki, które odbiegają od naszego postrzegania normalności, np. cosplayerzy na Harajuku w Tokio. Wiedzcie jednak, że w dalszym ciągu nie jest to codzienność (poza utartymi miejscówkami). Wbrew pozorom pociągi też się czasem spóźniają i kilka razy wpadliśmy na „margines” społeczeństwa – pan zdejmował sobie opatrunek z palca na oczach współpasażerów i postanowił zostawić go na swoim siedzeniu w metrze.

Chcąc nie chcąc kultura Japonii na tyle odbiega od naszej, że z pewnością może zaskakiwać. Mam kilka przykładów w zanadrzu, ale nie będą tak kontrowersyjne jak gacie z automatu (litości).

Łapcie listę rzeczy, które mnie zdziwiły w Japonii!

Etykieta w przestrzeni publicznej. Japończycy znani są z tego, że są nadzwyczaj uprzejmi. No i naprawdę są! Z pewnością trafiają się wyjątki, ale opryskliwość to rzadkie zjawisko (przynajmniej ja nie zaobserwowałam). Japończycy to również naród myślący. Oni po prostu zwracają uwagę na innych. Z pewnością mają na to wpływ wszechobecne procedury, ale czasem nie potrzeba tak wiele, żeby zrobić dobrze innym w przestrzeni publicznej. Kultura w transporcie publicznym zrobiła na mniej największe wrażenie. To jest to czego mi najbardziej brakuje w ZTM! 🤨 Oto przykłady:

👉  W metrze i autobusach znajdują się tablice mówiące o tym jak się należy zachowywać, to znaczy:

· nie należy słuchać głośno muzyki nawet przez słuchawki, bo może to przeszkadzać innym pasażerom,

· nie należy prowadzić głośnych rozmów przez telefon lub ze współpasażerem, bo to również może przeszkadzać innym,

· kiedy ciągnie się walizkę należy uważać, żeby nie najechać na innych,

· nie należy biegać w podziemiach prowadzących do metra,

· należy trzymać się wskazanej strony kiedy idzie się podziemiami prowadzącymi do metra (Metro Centrum plissss!)

· pod żadnym pozorem nie należy stawiać bagaży na siedzenia!

👉 A oprócz tablic informacyjnych:

· kierowcy autobusów posiadają zestawy głośnomówiące, przy pomocy których nie tylko zapowiadają przystanki, ale też ostrzegają pasażerów kiedy zamierzają ruszyć po zmianie świateł,

· kiedy zmiana kierowcy autobusu dobiegnie końca w trakcie kursu, kolejny kierowca przejmuje stery. Nie byłoby w tym nic niezwykłego gdyby każdy z nich nie kłaniał się w pas pasażerom!

· podobnie jest z pracownikami kolei. Kiedy konduktor przechodzi przez wagon również kłania się pasażerom!

Etykieta w restauracjach. W Japonii nie zostawia się napiwków. Kolejna rzecz, która mnie zdziwiła to koszyki przy każdym stoliku, a nawet krześle. Będąc pierwszy raz w restauracji w Japonii byłam pewna, że powinnam tam wrzucić talerzyki po sushi. Przeznaczenie jest jednak prostsze niż może się wydawać. Do środka można włożyć np. torebkę lub płaszcz. Bo kto chciałby położyć torebkę na podłogę? Kolejna rzecz – kelner odprowadza gości do drzwi i jeszcze raz głośno dziękuje za odwiedziny. Podobnie jest z kucharzem – on/ona natomiast głośno krzyczy znad płonącego woka arigato gozaimas!

Taxówki! Siedzenia w pojazdach pokryte są białą koronką! Kierowcy natomiast noszą zazwyczaj białe rękawiczki. Poza tym są na tyle uprzejmi, że często wysiadają z samochodu żeby ukłonić się pasażerom, mimo tego, że drzwi otwierają się za pomocą przycisku.

Toalety. Niby rzecz banalna, bo wszyscy wiedzą, że toalety w Japonii to kosmos. Jednak kiedy się już usiądzie, włączy się opcję mycia i okazuje się, że strumień trafia w sam środek to tylko jedno przychodzi mi do głowy – OMG! Musicie też wiedzieć, że brak ogrzewania centralnego w mieszkaniach to coś zupełnie normalnego, ale podgrzewana deska klozetowa to raczej obowiązkowa część wyposażenia. Najbardziej jednak podobała mi się opcja typu „private” w miejscach publicznych. Oznacza to tyle, że możecie włączyć dźwięk szumiącego wodospadu podczas załatwiania swoich sprawek w np. centrum handlowym. How clever is that?!

User experience. Japonia to kraj udogodnień. Zauważycie to w wielu aspektach życia codziennego. Nawet w miejscu gdzie kończy się rząd siedzeń w metrze zamiast płaskiej ścianki, znajdziecie idealnie wyprofilowane wgłębienie. Dzięki temu przytniecie wygodnego komara! Poza tym w wagonach metra znajdziecie tablice ze statystykami mówiącymi o tym, który wagon jest najmniej zatłoczony w godzinach szczytu. Sklepy kombini natomiast są na tyle przystosowane do japońskiego stylu życia, że oprócz zakupów można tam załatwić wiele innych spraw, np. zapłacić rachunki, zalać zupkę instatnt wrzątkiem i zjeść ją na miejscu, zrobić xero, czy nawet przechować bagaż. Takich przykładów mam całkiem sporo, ale moim ulubionym jest opakowanie oraz sposób otwierania onigiri, tak żeby nori pozostało suche. Możecie zobaczyć tu. Super, nie? 🤩

Kasy fiskalne wydają same resztę. Znajomi dziwili się moją reakcją, bo to podobno jest już popularne w USA. Niemniej jednak byłam zaskoczona, kiedy kasjer nabił należną kwotę, następnie kwotę jaką podałam, a kasa sama wydała resztę. Na dodatek tą resztę układa w wachlarzyk i liczy na głos. W Japonii z pewnością nikt Was nie oszuka w sklepie.

Woreczki na parasolki. Musicie wiedzieć, że w Japonii często pada. Wchodzenie do sklepu z mokrą parasolką może być uciążliwe zarówno dla klientów jak i dla obsługi, która musi posprzątać. No i tu znów przed szereg wychodzi japońska myśl techniczna. W większości sklepów, tuż przy wejściu, znajdują się woreczki na parasolki lub, co lepsze, automat, który sam pakuje mokre parasolki do woreczków!

Parkingi dla parasolek! Kiedy nie chcesz wchodzić do domu z mokra parasolką to zostaw ją na parkingu. Tylko pamiętaj żeby przypiąć ją kłódką!

Piętrowe parkingi dla rowerów. Japończycy bardzo często przemieszczają się za pomocą rowerów, np. dojeżdżają do stacji kolejowej lub do stacji metra. Takie widoki nie dziwią nikogo!

Wszędobylskie automaty. Te z napojami są absolutnie wszędzie. Wychodzicie ze stacji kolejowej w szczerym polu? Na pewno obok znajdziecie automat! Bardzo wygodne są te, w których zamawia się jedzenie w restauracji. Obok zazwyczaj znajdziecie papierową instrukcję opisującą dostępne dania, które odpowiadają numerom w automacie. Przyciskacie guzik i wsuwacie gotówkę. W zamian dostaniecie bilecik, który należy podać kucharzowi. Dzięki temu unikniecie nieporozumień językowych!

Płatności kartami. I tu Was zaskoczę – płatności kartami w Japonii nie są popularne. Przygotujcie się na płacenie gotówką. Bonus: w związku z tym, że Japonia to kraj gotówki, w autobusach znajdują się automaty do rozmieniania pieniędzy tuż przy urządzeniu, do którego wrzuca się należność za przejazd.

Przeciwdeszczowe „płaszcze” na bankomaty. Przecież często pada, nie?!

Podgrzewane lustra w hotelach. Po wzięciu prysznica, lustro w łazience jest zazwyczaj na maxa zaparowane. Wiadomka. W Japonii jednak hotelowe lustra są podgrzewane i po prysznicu sam środek jest niezaparowany.

Psy w Japonii wyprowadzane są na spacery w wózkach. Nie mam pojęcia dlaczego. Jeśli ktoś zna odpowiedź to piszcie proszę w komentarzach, plis! Bonus – przynajmniej jeden pies w Japonii potrafi jeździć na deskorolce. Dowód poniżej. 🤔😂

Podczas Święta Hanami na Google Maps zaznaczone są tzw. sakura spots (przy pomocy ikon w kształcie kwiatu), czyli miejsca, w których najlepiej obserwować kwitnące wiśnie.

Niesamowite ilości ludzi w parkach podczas Hanami. Wiedziałam, że to popularna forma spędzania czasu podczas święta kwitnących wiśni, ale to przeszło moje najśmielsze oczekiwania!

Tokio bywa ciche! Mimo tego, że to jedna z największych metropolii na świecie to w niektórych miejscach było słychać stukające obcasy i śpiew ptaków. Japończycy już dawno odkryli, że korków w mieście nie rozładują kilkupasmowe ulice, a komunikacja miejska! Metro jest na tyle rozbudowane, że większość Tokijczyków korzysta z jego zalet. Po ulicach jeżdżą w głównej mierze taxówki i samochody dostawcze. Podobnie jak w Nowym Jorku, z tym, że Nowy Jork jest potwornie głośny!

Kilka osób zaangażowanych w np. roboty drogowe! Kiedy jeden robotnik polewał drogę wodą (?), drugi kierował ruchem wokół mokrego miejsca przy pomocy czerwonej pałki. Podobnie było z dostawą do sklepu. Hmmm? 😅

A co Was zdziwiło? Dajcie znać! Jestem mega ciekawa! 😊

Komentarze