Co zrobić i co zobaczyć na Sri Lance?

Co zrobić i co zobaczyć na Sri Lance?

Sri Lanka to jedno z tych miejsc, które w ostatnich latach zachwyciło mnie najbardziej! Nie dość, że jest tam totalnie zielono, ludzie są przemili to jeszcze jest tam opór miejsc wartych zobaczenia. Przez 15 dni nie zdążyliśmy oczywiście zobaczyć wszystkiego co bym chciała, ale plan podróży, który możecie zobaczyć tu, ułożyłam tak, żeby odwiedzić te najważniejsze spoty! Łapcie moją subiektywną listę rzeczy „must do”, bez których lepiej nie wyjeżdżać ze Sri Lanki!

Zobaczcie Sigiriya

czyli Lwią Skałę, która jest niemalże symbolem Sri Lanki! Otoczona jest murami obronnymi i fosami, a na jej szczycie znajdują się ruiny pałacu oraz twierdzy wzniesionych za panowania króla Kassapy w V wieku. To mój absolutny numer 1, ale z założeniem podziwiania z boku! Aha, wioska o tej samej nazwie, w której znajduje się skała, to chillowe miejsce z uroczymi guest housami otoczonymi polami ryżowymi. Warto się tam zatrzymać na dłużej, bo nie ma nic lepszego niż poranna kawa z widokiem na Sigiriya! Koniecznie zajrzyjcie do tego wpisu, w którym przeczytacie więcej o skale, komu spodoba się wejście na szczyt a komu nie i o samej okolicy.  

Wdrapcie się na Pidurangala

To skała w pobliżu Sigiriya, z której jest najlepszy widok na Lwią Skałę właśnie. O zachodzie słońca to jest po prostu coś pięknego. Serio, nie wyjeżdżajcie ze Sri Lanki jeśli nie wejdziecie na Pidurangala. Więcej o skale przeczytacie w tym wpisie.

Chillujcie na plażach

Południowe wybrzeże Sri Lanki znane jest z surferskiego klimatu, często wzburzonych wód Oceanu Indyjskiego, szerokich i pustych plaż z pomarańczym piaskiem i pochylonymi palmami. Bardzo bym żałowała jakbyśmy nie zostali dłużej na wybrzeżu, bo to właśnie tamtejsze plaże należą do najładniejszych jakie kiedykolwiek widziałam. W tym wpisie przeczytacie o nich więcej. Jestem pewna, że ten post pomoże Wam wybrać odpowiednią dla Was miejscowość, w której warto się zatrzymać nad Oceanem. Zdradzę tylko, że ja jestem fanką okolic Tangalle z największym naciskiem na Rekawa.

Przejdźcie się po Nine Arch Bridge w Ella

To wysoki na 25 metrów kamienny most, który nadal uczęszczany jest przez pociągi. Otoczony jest polami herbacianymi, co w połączeniu z promieniami wschodzącego słońca daje niezapomniane widoki. Przyjdźcie tu jak najwcześniej, bo około południa robi się tłoczno. No i koniecznie zajrzyjcie do tego wpisu, w którym przeczytacie więcej o samym moście i miasteczku Ella. A, no i tak w ogóle to uważam, że to jedno z piękniejszych miejsc jakie wiedziałam na całym Cejlonie!

Wpadniejcie na Lipton Seat

To najpiękniejsza plantacja herbaty jaką w życiu widziałam! Założona została przez Sir Thomasa Liptona w 1890 roku. Położona jest a wysokości 1970 m. n.p.m., przez co widoki są wręcz spektakularne, bo szczyty wzgórz często wybijają się ponad linię chmur. Tu przeczytacie jak tam dotrzeć i o której godzinie najlepiej się tam zjawić. No zobaczcie tylko jak tam zielono! ❤

Zgubcie się Polonnaruwa

To ruiny starożytnego miasta, w którym przeplatają się pozostałości budowli wybudowanych w dwóch wiarach – hinduistycznej i buddyjskiej! Wyobraźcie sobie pięknie rzeźbione fasady budynków czy stupy w sercu lankijskiej dżungli! No to właśnie tam tak jest. Wpadnijcie do tego wpisu po więcej info.

Zajrzyjcie do Golden Temple w Dambulla

To kolejny z lankijskich mustów! To właściwie kompleks świątyń wykutych w skale, gdzie podglądać można posągi Buddy i kolorowe freski. Nie myślcie, że to kolejna świątynia, bo to miejsce jest unikalne, serio! Tu przeczytacie więcej.

Włóczcie się po Galle

Perełka wśród miast (wiedzcie, że lankijskie miasta nie należą do najurodziwszych) z Fortem Holenderskim! Tam warto włóczyć się bez większego celu i zgubić się w labiryncie ulic, przy których przycupneły kolonialne budynki z mnóstwem fajnych sklepów i kafejek. Wieczór warto spędzić na spacerach wzdłuż murów na wybrzeżu, zaczynając od higlightu całego miasta, czyli latarni morskiej, która w dalszym ciągu działa!

Wybierzcie się na Safari

Sri Lanka słynie z pokaźnej populacji słoni i nie tylko. Warto wybrać się do któregoś z parków narodowych, żeby z bezpiecznej odległości obserwować słonie, bawoły czy pawie. Przed wyjazdem zróbcie porządny research na temat parku, w który celujecie, bo nie wszystkie miejsca tego typu prowadzą do końca moralną działalność. No i pamiętajcie – słonie obserwujemy tylko z daleka i wcale nie chcemy na nich jeździć. 🙂 W tym wpisie przeczytacie więcej o naszym safari. Tu natomiast przeczytacie dlaczego nie warto jeździć na słoniach.

Skoczcie na Coconut Tree Hill o zachodzie słońca

Mój osobisty faworyt i jedyne miejsce, dla którego tak naprawdę warto przyjechać do Mirissy. To wzgórze na samym wybrzeżu, które porośniete jest palmami. Widziałam tam jeden z najpiękniejszych (jak nie najpiękniejszy) zachodów słońca w życiu! Tu poczytacie więcej na temat Mirissy.

Skorzystajcie z masażu ajurwedyjskiego

Na Sri Lance aż roi się od salonów masażu, w tym tego ajurwedyjskiego, który de facto wywodzi się z Indii. Warto skorzystać chociaż z półgodzinnej sesji! Po masażu, obowiązkowo z użyciem olejków, będziecie z pewnością na maxa odprężeni! Wiedzcie tylko, że nie wszystkie przybytki oferujące usługi tego typu to profesjonalne salony. Większość z nich nastawiona jest na jednorazowego turystę, ale nam (laikom w tym temacie) taki masaż w zupełności wystarczył.

Spróbujcie owoców morza na wybrzeżu

Jedzenie na Sri Lance nie zrobiło na nas najlepszego wrażenia (poczytacie o tym więcej w tym wpisie). No, ale tamtejsze owoce morza to jest pierwsza klasa! Krewetki lub kalmary smażone z dużą ilością czosnku i listkami curry to jest poezja!

To co? Lecicie na Sri Lankę? A może już byliście i coś byście dodali do mojej listy? 😊

A jeśli podobał Wam się ten wpis to wpadajcie na mój FB, żeby niczego nie przegapić, a jak lubicie fotki to śledźcie mnie na Instagramie.

Pracujemy na etacie i staramy się wyjeżdżać raz w miesiącu. Jak to robimy? Dowiecie się tego w tym wpisie.

Ile dni trwał ten wyjazd: 15

Ile dni urlopu potrzebowaliśmy na ten wyjazd: 11

Komentarze