AzjaJaponia

Wszystko co musicie wiedzieć o Dolinie Kiso

Kiso. Dolina w Alpach Japońskich, przez którą wiódł jeden z ważniejszych szlaków handlowych zwiany Kisoji. Zyskał on na popularności kiedy połączono go z innymi trasami tworząc tym samym Nakasendo, czyli najważniejszy szlak handlowy pomiędzy Kioto i Tokio. W związku z tym, że podróżni zmuszeni byli przez szogunat do pieszych podróży, co kilka kilometrów powstały tzw. Post Towns – miasteczka, w których można było odetchnąć, posilić się i przenocować. Dziś najpopularniejsze z nich to Magome i Tsumago, w których trudno się nie zakochać. Zobaczycie tam drewniane domy, które przetrwały z czasów Edo, urocze herbaciarnie i tradycyjne ryokany. Czy warto się tam wybrać? Popatrzcie tylko na te zdjęcia. To sztos jakich mało! 😍😍😍

Jak się tam dostać?

Pociągiem! Z Tokio dotrzecie tu w ok. 3 godziny, z Kioto w ok. 2 godziny i 15 minut, a z Hiroszimy nawet w 4 godziny wliczając w to trzy przesiadki (!) – sprawdziłam na własnej skórze, to możliwe! Poniżej znajdziecie przykładowe trasy.

Trasa Tokio – Magome:

Czekają Was dwie przesiadki. Trasa będzie wyglądać następująco:

Tokio – Nagoja (ok. 1,5h) np. shinkansenem Hikari,

Nagoja – Nakatsugawa (ok. 1h i 15 min) pociągiem linii JR Chuo Rapid,

Nakatsugawa – Magome (ok. 20 min) autobusem, którego rozkład znajdziecie tu.

Trasa Tokio – Tsumago:

Tu czekają Was trzy przesiadki, a trasa będzie wyglądać tak:

Tokio – Nagoja (ok. 1,5h) np. shinkansenem Hikari,

Nagoja – Nakatsugawa (ok. 1h i 15 min) pociągiem linii JR Chuo Rapid,

Nakatsugawa – Nagiso (ok. 20 min) pociągiem linii JR Chuo,

Nagiso – Tsumago (ok. 10 – 15 minut) autobusem lub taxówką. Rozkład jazdy autobusu znajdziecie tu. Kursuje dość rzadko – w związku z tym polecam przejazd taxi, którego cena nie jest zbyt wygórowana jak na japońskie warunki – 1350 JPY (ok. 43 PLN).

P.S. z Nagiso również można złapać taxi do Magome, ale przejazd kosztuje miliony monet – ok. 4000 JPY (ok. 130 PLN).

Jak widzicie – najważniejsze to dostać się do Nagi, a stamtąd już tylko należy wskoczyć w lokalny pociąg (pociągi), a następnie w autobus/taxi. Musicie wiedzieć, że niektóre pociągi z Nagoi jeżdżą bezpośrednio do Nagiso, ale zdarza się to bardzo rzadko. Oznacza to tyle, że unikniecie przesiadki w Nakatsugawa chcąc dostać się do Tsumago. Sprawdzajcie rozkłady na HyperDia, może akurat się uda. Tu znajdziecie info praktyczne o japońskich kolejach i Japan Rail Pass.

OMG, brzmi skomplikowanie, ale uwierzcie, że podróże japońskimi kolejami to sama przyjemność. Na dodatek Japan Rail Pass pokrywa całą trasę (biorąc pod uwagę pociągi). ❤

Wioski

Poza Magome i Tsumago w Dolinie Kiso są również inne wioski (post towns), np. Narai czy Kiso Fukushima. Miałam okazję odwiedzić tylko dwie pierwsze, no i sprawy mają się tam tak:

–  W Tsumago jest kilka restauracji i sklepów z pamiątkami. Nie ma tu sklepu spożywczego z prawdziwego zdarzenia. Wieczorem na głównej ulicy robi się pusto i cicho, a kiedy zapalają się latarnie można się poczuć jak w filmie! ❤

– W Magome infrastruktura turystyczna jest zdecydowanie bardziej rozwinięta. Znajdziecie tam sporo knajp, stoiska z przekąskami, kawiarnie, kilka większych sklepów spożywczych w okolicy przystanku autobusowego, a co za tym idzie zdecydowanie więcej zwiedzających niż w Tsumago.

Gdzie się zatrzymać?

W ryokanie! Zainteresujcie się rezerwacją odpowiednio wcześnie, tzn. nawet pół roku wcześniej, bo rykanów w okolicy jest naprawdę niewiele! Dla utrudnienia sprawy na Bookingu dostępne są tylko dwa –  Magome Chaya oraz Tajimaya. Kiedy trzy miesiące przed wyjazdem chciałam zabukować pokój w któryś z nich okazało się, że najbliższy wolny termin będzie w maju (czyli ponad miesiąc po moim powrocie). W związku z tym, że bardzo mi zależało na noclegu w ryokanie właśnie w Dolinie Kiso długo szukałam innych możliwości. Podczas researchu trafiłam na stronę wioski Tsumago (znajdziecie ją tu), gdzie znajduje się cała lista dostępnych ryokanów wraz z kontaktami. Dla ścisłości – nie ma ich na Bookingu. Napisałam do każdego z nich maila z prośba o rezerwację tradycyjnego pokoju na dany termin. Udało się w ostatnim, gdzie został jeden wolny pokój! Zamieszkaliśmy w Ryokanie Daikichi, który okazał się rewelacyjny!

Ryaokan experience!

Serio, to jest całe doświadczenie! Wyobraźcie sobie dom z pachnącego drewna, rozsuwane drzwi, maty tatami na podłogach, spanie na futonach, tradycyjną japońska łaźnię, gospodarzy i gości w jukatach, posiłki, które składają się z kilku małych, pysznych (i pięknych) dań, a za oknem zalesione góry i szumiący strumyk. Nie ma w tym ani grama przesady! Pobyt w ryokanie to must. Nocleg będzie kosztował więcej niż w hotelu – ok. 600 PLN noc/dwie osoby/kolacja + śniadanie – to, że warto to mało powiedziane! P.S. ekscytuje się nawet jak to piszę! ❤❤❤

Przejdźcie szlak!

Z Tsumago do Magome wiedzie szlak, który jest częścią dawnego Nakasendo. Ma 8 km, a jego przejście nie powinno zająć więcej niż 3h. Trasa nie jest trudna. Niewielki wysiłek wynagrodzić może widok wodospadu. Zróbcie odpowiednie zaopatrzenie w wodę i w drogę! P.S. uwaga na niedźwiedzie! Co jakiś czas będziecie mijać dzwony. Feel free, żeby wprawić je w ruch. To odstrasza misie! 😊

Wyślijcie swoje bagaże!

Przed wyruszeniem na szlak nadajcie swoje bagaże! W Tsumago i Magome znajdują się informacje turystyczne, które oferują transport bagaży. Oznacza to tyle, że bez obciążenia będziecie mogli przejść szlak, jeśli nie zamierzacie wrócić do miejsca zakwaterowania. Bagaże możecie nadać od 8:30 do 11:30, a odebrać w kolejnym miasteczku od 13:00. Koszt takiej usługi to 500 JPY (ok. 16 PLN).

Zróbcie sobie prezent!

Za przejście szlaku możecie nawet otrzymać certyfikat! W informacji turystycznej, która znajduje się w miasteczku, z którego będziecie wyruszać należy kupić taki certyfikat (wygląda jak pocztówka, ale jest z drewna! 😍), a następnie poprosić o stempel zaświadczający o przejściu szlaku w informacji w kolejnym miasteczku. Koszt takiej pamiątki to 300 JPY (ok. 9 PLN). Można wybrać jedną z dwóch wersji językowych: po angielsku lub po japońsku.

Dolina Kiso (a zwłaszcza Tsumago) urzekła mnie od samego początku. Cisza i spokój to zupełna odmiana po pobycie w tętniących życiem metropoliach. Nie znajdziecie tu atrakcji rodem z Zakopanego – jak zdjęcie z misiem. 😅 Jest tu na tyle spokojnie, że nie dotarły tu zachodnie wygody. Nie ma tu nawet 7eleven! 😳😂 No i to jest najpiękniejsze. Fajnie, co? ❤

Arigato za uwagę! Zostawiam więcej fotek. 😇

Komentarze