Gdzie zjeść w Tokio?

Gdzie zjeść w Tokio?

Tokio to miasto, do którego można przyjechać tylko po to, żeby jeść. Ilość restauracji, barów czy knajpek na szybki lunch może przyprawić o zawrót głowy. Przed wyjazdem zrobiłam porządny research. Na mapach pozaznaczałam miejsca, w których chcielibyśmy zjeść. Plan dnia często układałam pod knajpy. Zostawiliśmy też trochę miejsca na spontan i przypadek, poprzedzony szybkim sprawdzeniem ocen (w końcu szkoda życia na niedobre jedzenie😂).

No i dzięki temu dotarliśmy do super restauracji i zjedliśmy mnóstwo pysznych rzeczy. Teraz mogę się z Wami tym wszystkim podzielić. Łapcie ‘jedzeniowy’ przewodnik po Tokio!

Sushi

Uoriki Kaisen Sushi

To miejsce na genialne sushi w sercu Shibuya! Twierdzę nawet, że zjedliśmy tam najlepsze nigiri podczas naszych podróży do Japonii. Postawiliśmy na Tuna Sushi Set, w którym główną rolę grają nigiri z tuńczykiem oraz gunkanmaki z tatarem z tuńczyka. Do tego serwowana jest zupa miso oraz zielona herbata. No i najpiękniejsze! Zestaw zawiera trzy rodzaje nigiri z: o-toro, czyli tłustym mięsem tuńczyka (najjaśniejsze), chu-toro, czyli tłustym mięsem tuńczyka, ale nie tak tłustym, jak o-toro (ciemniejsze) akami, czyli chude mięso tuńczyka (czerwone). To pierwsze po prostu rozpływało się w ustach!

Ceny: od 1000 JPY (ok. 35 PLN) wzwyż. Za Tuna Sushi Set natomiast trzeba zapłacić 1800 JPY (ok. 63 PLN). Miejsce to znajduje się na poziomie -1 centrum handlowego Tokyu Department Store, które połączone jest ze stacją Shibuya. Niech Was nie zmyli to, że knajpa znajduje się w centrum handlowym. Częstą domeną Azji Wschodniej (i Południowo-Wschodniej) jest to, że dobre restauracje mieszczą się właśnie w galeriach. Wielkie polecanko!

Sushi na markecie Toyosu

Na markecie Toyosu, o którym więcej możecie poczytać w tym wpisie, znajduje się mnóstwo małych restauracji, które serwują pyszne sushi. Musicie tylko wiedzieć, że sushi na Toyosu nie należy do najtańszych, ale możecie być za to pewni co do jego świeżości i jakości! 😊 My zjedliśmy w restauracji 神樂壽司 (nie udało mi się znaleźć nazwy zapisanej w łacińskim alfabecie, a jak wrzucam nazwę restauracji wyciągniętą z historii transakcji Revoluta do google maps to pokazuje zupełnie inną knajpę, w każdym razie 神樂壽司 to na bank to miejsce). Zjedliśmy tam doskonały zestaw Gensen (jak na fotce), za który zapłaciliśmy po 2200 JPY (ok. 78 zł). W skład zestawu wchodziła również zupa miso i zielona herbata. Wszystko było super świeże i pyszne!

Tsukiji Itadori Minamimise

Jeśli będziecie w okolicy Tsukiji Outer Market koniecznie wpadnijcie do Tsukiji Itadori Minamimise. To bardzo niepozorna knajpka z kilkoma wysokimi stolikami. W menu znajdują się różne rodzaje chirashi, czyli miski z ciepłym ryżem i kawałkami ryb. My postawiliśmy na te ze świeżym łososiem (980 JPY, ok. 35 zł) i na mix owoców morza oraz ryb, które zostały delikatnie muśnięte palnikiem (1680 JPY, ok. 60 zł). To była jedna z lepszych rzeczy, jaką zjedliśmy podczas pierwszego wyjazdu do Japonii.

Ramen

Ramen Nagi

To zdecydowanie nasz ulubiony ramen shop w Tokio! Znajduje się w malutkim lokalu, który wciśnięty jest pomiędzy niską zabudowę Golden Gai w Shinjuku. Sama okolica jest już mega klimatyczna, a wnętrza Ramen Nagi przenoszą w czasie o kilkadziesiąt lat. Znajduje się tam zaledwie kilka miejsc przy barze, wzdłuż którego ustawione są wysokie stołki. Nie zdziwcie się jeśli będziecie musieli poczekać na wolne miejsce.

No i najlepsze – ramen! Zaraz po wejściu na górę znajduje się automat, w którym należy wybrać ramen oraz zapłacić. Wydrukowany bilet trzeba podać obsłudze, która pyta o rozmiar miski (mała, średnia, duża). Wszystkie są w tej samej cenie. Musicie wiedzieć, że ich porcje to nie żart. My nie byliśmy w stanie zjeść ramenu w średnim rozmiarze, a mamy spore możliwości.

To co wyróżnia Ramen Nagi to ich wywar! Bazuje on bowiem na suszonych rybach. Tamtejsze noodle natomiast są grubsze niż te, które zazwyczaj spotykane są w ramenach. Są idealnie sprężyste i po prostu pyszne. Ilość mięsnych dodatków może przyprawić o zawrót głowy, bo wersja delux zawiera kilka rodzajów, m.in. karkówkę i mięciutki boczek. Na co dzień staramy się nie jeść mięsa #flexitarianizm, ale tam było z tym ciężko.

Koniecznie tam wpadnijcie z pustymi żołądkami. Zakładam, że po takim posiłku, kalorii starczy każdemu do wieczora. 😊 Odnajdzie się tam każdy, kto lubi gęste i kremowe wywary.

Ceny: od ok. 900 JPY (ok. 31 PLN), za ten w wersji delux trzeba zapłacić 1600 JPY (ok. 55 PLN).

Ippudo

To sieciówka, która znajduje się nie tylko w Japonii, ale i w różnych miejscach na świecie, m.in. w USA, Australii, Singapurze, Malezji, Tajlandii, we Francji (Paryż) oraz w Anglii (Londyn).

Tokijskie lokale Ippudo serwują genialne rameny w przyjaznych cenach. Dla fanów ostrych doznań polecamy Ippudo Karaka Ramen. Bazuje on na wieprzowym wywarze, który solidnie doprawiony jest mixem ostrych przypraw, a jakby tego było mało, obficie skropiony jest olejem chilli. Na szczęście poziom ostrości można regulować. 😊 W Tokio Ippudo znajdziecie m.in. w Asakusie, Shinjuku, Shibyua, Ginzie, Roppongi, a nawet na lotnisku Narita.

Ceny: od ok. 750 (ok. 25 PLN) do 1100 JPY (ok. 38 PLN).

Mieliśmy też przyjemność spróbowania ramenu w Ippudo podczas podróży do Londynu. Był równie pyszny, ale zdecydowanie droższy (16 GBP = ok. 79 PLN).

Asakusa Ramen Yoroiya

Jeśli lubicie klarowne rameny to jest to miejsce dla Was! Yoroiya specjalizuje się w ramenie shoyu, którego przejrzysty wywar bazuje na sosie sojowym. Serwowany jest z idealnie ugotowanym jajkiem marynowanym (nitamago), karkówką i menma (pędy bambusa). Co ciekawe, tamtejsze rameny przyprawiane są startą skórką z cytryny. Na przystawkę zamówcie gyoza. Ichniejsze są wprost rewelacyjne. Zajrzyjcie tam przy okazji wizyty w świątyni Senso-ji w Asakusie, bo to tuż obok.

Ceny ramenów wahają się od 800 JPY do 1050 JPY, za gyoza natomiast trzeba zapłacić 350 JPY (ok. 12 zł)

Udon

Shioman Udon (汐満)

To niewielki lokal w pobliżu Yanaki, który serwuje najlepsze dania typu udon, jakie dane nam było zjeść w Japonii. Wnętrze świadczy o upływie czasu, jak w wielu knajpach (a raczej barach) tego typu w Tokio. No, ale jest w tym coś klimatycznego! Goście mogą usiąść się przy barze, dzięki czemu z łatwością można się przyglądać kucharzowi w akcji.

Shioman specjalizuje się w curry udon. Oznacza to tyle, że zjecie tam pyszne, sprężyste kluchy zatopione w kremowym i bardzo wyrazistym curry. Do tego można zamówić tempurę z warzyw i nic więcej nie jest potrzebne do szczęścia. Koniecznie tam wpadnijcie jak będziecie w Yanace!

Ceny: od 500 JPY (ok. 18 zł) do 1500 JPY (53 zł).

Wołowina Kobe

Ishida Ginza Honten

Chcąc spróbować wołowiny Kobe (wagyu beef) nie trzeba jechać aż do miasta Kobe. W Tokio znajduje się sporo miejsc, które ją serwują. My postawiliśmy na Ishida Ginza Honten – restaurację, w której rok wcześniej byliśmy już w Kobe (Ishida ma trzy lokalizacje: Kobe, Tokio i Ishigaki). Nie jest to miejsce, do którego ot tak można przyjść z ulicy. Najpierw należy dokonać rezerwacji (tu), a na kilka dni przed planowaną wizytą trzeba uiścić opłatę on-line.

Tu mam duży pro-tip: wiele restauracji w Japonii, a w tym Ishida, serwuje znacznie tańsze (nawet o połowę) lunche niż kolacje. Warto korzystać z tej opcji, bo można zjeść totalnie jakościowo w stosunkowo dobrych cenach! Ceny lunchy w Ishida zaczynają się od 4500 JPY (ok. 160 zł) do 15 180 JPY (ok. 539 zł), kolacji natomiast od 18 800 JPY (ok. 668 zł) do 27 000 JPY (ok. 959 zł).

My postawiliśmy na dwa zestawy lunchowe, w których skład wchodziły stek z wołowiny Kobe, grillowane warzywa, sałatka, ryż, zupa miso, deser (sorbet cytrynowy) oraz herbata/kawa. Stek razem z warzywami był grillowany na płycie tuż przed nami, przez dedykowanego nam kucharza. Nie dość, że było pysznie to było to również mega ciekawe doświadczenie!

Tempura

Tendon Itsuki

W restauracjach specjalizujących się w tempurze często spotykaliśmy się z kiepską jakością, nieprzyjemnym zapachem i tanimi składnikami. W Tendon Itsuki jest zupełnie inaczej! Zjedliśmy tam najlepszą i totalnie jakościową tempurę! Ich miska z ciepłym ryżem i idealnie chrupiącymi warzywami w tempurze była doskonała! Pierwszy raz jadłam tam tempurę z kurczakiem (filet) i to było zaskoczenie! Pyszka! Koniecznie tam wpadnijcie, jak będziecie w Ginzie. Restauracja znajduje się w w centrum handlowym Ginza Inns.

Ceny misek (ryż + tempura) zaczynają się od 1000 JPY (ok. 35 zł)

Tendon Tenya

To sieciówka, która serwuje bardzo dobrą tempurę w przyzwoitych cenach. W Tokio mają sporo lokali, m.in. w centrum handlowym przy Tokyo Sky Tree, w Asakusie, Ginzie, Akihabarze czy na Tokyo Station. W menu mają m.in. miski z ciepłym ryżem i chrupiącą tempurą z warzyw czy owoców morza. My postawiliśmy na miskę Excellent Tendon z krewetkami, dynią korzeniem lotosu i fasolką w tempurze. Było pysznie i tanio!

Ceny misek (ryż + tempura) zaczynają się od 540 JPY (ok. 19 zł)

W obydwu restauracjach serwujących tempurę odnajdą się wegetarianie.

Yakitori

Yakitori w Omoide Yokocho

Omoide Yokocho to super klimatyczna alejka w samym sercu Shinjuku (poczytacie o niej więcej tu), która znana jest z barów izakaya serwujących yakitori, czyli szaszłyki z mięsa i warzyw. Koniecznie zaplanujcie tam chociaż jeden wieczór, bo panujący tam klimat jest ekstra! Wyobraźcie sobie wąską uliczkę, palące się lampiony, dym z rozżarzonego grilla i mnóstwo ludzi, którzy sączą Asahi Super Dry i podgryzają yakitori. Szaszłyki są pyszne, delikatne i soczyste. Bardzo polecamy te z kurczaka, grzybów shitake i pora. Musicie tylko wiedzieć, nie należą one do najtańszych – za ok. 25 różnych yakitori i dwa piwa zapłaciliśmy 4700 JPY (ok. 170 zł). Warto wcześniej zapytać o cenę. 😊

Ciekawostka – we wszystkich barach w Omoide Yokocho panują ograniczenia, a mianowicie 1 (duże) piwo per osoba. Kiedy poprosiliśmy o dwa kolejne, pan z obsługi jasno poinformował „limit, limt”.

Din Tai Fung

Nie mogłabym przegapić tego miejsca! To pochodząca z Tajwanu sieciówka, która serwuje najlepsze xiao long bao (w uproszczeniu chińskie pierożki 😊), jakie w życiu jadłam! Ich restauracje znajdują się w większości dużych miast Azji Wschodniej, Południowo-Wschodniej, w Australii, a nawet w Londynie. W Tokio również mają kilka swoich lokali (m.in. Ginza, Nihonbashi, Tokyo Station, Shinjuku). Oprócz xiao long bao spróbujcie wontonów w oleju chilli. Niebo!

Cena za lunch to ok. 1300 JPY (ok. 36 zł)

Chyba zrobiłam się głodna!

No to co byście zjedli z tego zestawu? ❤

Komentarze