AzjaJaponia

Hotele w Japonii | miejscówki, które polecamy

Tak się złożyło, że wszystkie miejsca, w których mieliśmy okazję nocować w Japonii były super (no może z wyjątkami, który był prawie super). Wybór hoteli wcale nie był łatwy, bo a to pokój był wielkości naszej łazienki, a to rozmiar łóżka opisywanego jako dwuosobowe mocno ograniczyłyby moje nocne manewry (łatwiej rzecz ujmując – lubię się rozpychać). I tu przychodzę z pomocą! Łapcie kilka pro-tipów na temat hoteli w Japonii oraz listę miejsc, w których spaliśmy z krótkimi opisami!

Pro-tipy oraz info praktyczne przed wyborem hoteli w Japonii

– Musicie wiedzieć, że pokoje w japońskich hotelach są bardzo małe, tzn. 9 – 11m² to standard. Podczas rezerwacji zawracajcie uwagę na wielkość pokoju, którym jesteście zainteresowani – widziałam nawet takie o zaskakującej wielkości 5m².

– Łóżka. No właśnie – w japońskich hotelach jest trend oferowania pokoju jednoosobowego dla par. Pokój taki wtedy nosi szumną nazwę ‘budget’. Tylko weź się wyśpij na jednoosobowym łóżku we dwie osoby! Zwracajcie uwagę na zdjęcia i opisy. Częstym zjawiskiem są takie opcje – pokój dwuosobowy z małym łóżkiem podwójnym, pokój dwuosobowy z dużym łóżkiem podwójnym albo pokój dwuosobowy z domowa łóżkami pojedynczymi. Dwie ostatnie opcje są ok.

– Sprawdzajcie czy w cenę wliczone są śniadania. Czasem dwa hotele o podobnym standardzie i cenie różnią się tylko tym, że w jednym z nich (w tej samej cenie) jest śniadanie, co jest fajną opcją. Jeśli rozważacie dokupienie śniadania w hotelu to nie polecam. Są raczej drogie (przynajmniej 30 PLN) i niewarte zachodu. Gwarantuję, że za rogiem znajdziecie 7eleven, Lawsona albo Family Mart, w których kupicie pyszne onigiri, bułeczki na parze ze słodką fasolką i sezamem albo mięsem i całkiem tanią kawę.

– Jeśli wybieracie się do Japonii w gorącym okresie, np. Hanami czy Golden Week to gorąco Was zachęcam do zainteresowania się rezerwacjami na kilka miesięcy przed wyjazdem, bo najfajniejsze miejscówki rozchodzą się jak świeże bułeczki.

– Łazienki w japońskich hotelach. Każda z nich wygląda praktycznie tak samo, tzn. to bardzo małe, dobrze rozplanowane pomieszczenie z plastikowymi elementami. Znajdziecie tam toaletę z podgrzewaną deską oraz funkcją mycia (wiadomo czego), mikro wannę z prysznicem oraz zasłonką i zlew z kranem, który w większości przypadków jest tak zamontowany, że „obsługuje” zarówno zlew jak i wannę. Kiedy przy opisach poniżej wspominam o „standardowej łazience” będę mieć właśnie to na myśli.

Ciekawostka – w japońskich wannach nie należy się myć tylko odpoczywać. Przed wejściem do wanny należy wziąć staranny prysznic i dopiero później zanurzyć się w wodzie. Takie wanny mają zupełnie inne wymiary niż te europejskie. Są krótkie i wysokie. 😊

– Wyposażenie. W każdym pokoju hotelowym (a nawet w mieszkaniach z AirBnB) oprócz standardowych rzeczy typu ręczniki dla gości przygotowane są zawsze: żel pod prysznic, szampon do włosów szczoteczka i pasta do zębów. Często również patyczki do uszu, maszynka i krem do golenia, grzebień, gumka do włosów, itp.

Źródło: https://www.booking.com/

Hotelowe założenia

Rezerwacji dokonywałam na ok. 3 miesiące przed wyjazdem na www.booking.com oraz www.Airbnb.pl. Wyjątkiem jest jedynie pokój w ryokanie, który rezerwowałam mailowo bezpośrednio u właścicielki. We wszystkich opisanych poniżej hotelach/mieszkaniach byliśmy we dwoje, a zatem podane ceny są per 2 osoby/za noc.

Dla ułatwienia sprawy zastosuję sandałowy ranking:

😊😊😊😊 – hell yeah

😊😊😊 – całkiem nieźle

😊😊 – meh jest ok, przeżyję

😊 – no raczej nie

Hotele, w których mieszkaliśmy

APA Hotel Asakusa Kaminarimon w Tokio zarezerwowany na booking.com. Trzygwiazdkowy hotel w samym sercu mojej ulubionej dzielnicy Asakusa. Lokalizacja jest doskonała, bo spacer do najbliższej stacji metra (Asakusa) nie zajmuje dłużej niż 2 minuty. Do świątyni Sensō-ji natomiast szliśmy niecałe 3 minuty. W pobliżu są dwa sklepy 7eleven, co oznacza, że nie musieliśmy się natrudzić żeby zjeść szybkie śniadanie. Musicie też wiedzieć, że z lotniska Haneda do stacji Asakusa jeździ bezpośredni pociąg, co było dla nas super ułatwieniem po długiej podróży. Pokój jest mały (11m²), ale bardzo funkcjonalnie urządzony. Oprócz hotelowego standardu (kapcie, kosmetyki) na wyposażeniu były nawet jukaty! Łazienka jest typowa dla Japonii (mała, ale urządzona z głową). A co najważniejsze łóżko było normalnych rozmiarów (przystosowane do gajdzinowych rozmiarów, czytaj europejskich olbrzymów).

Koszt: ok. 248 PLN (bez śniadania)

Sandałowy ranking: 😊😊😊😊 – za standard i lokalizację.

Źródło: https://www.booking.com/

P.S. tu musze podkreślić, że Asakusę naprawdę warto wybrać jako bazę noclegową. Jest dobrze skomunikowana z resztą miasta, a częściowo zachowany starodawny japoński klimat zachwyci niejednego przybysza! ❤

Mieszkanie 06: Hearts in Gion Cozy Apartment w Kioto zarezerwowane na Airbnb.pl. Położone tuż przy historycznym dystrykcie Higashiyama oraz rzut beretem od dzielnicy gejsz Gion. Pod nosem mieliśmy również 7eleven oraz Lawsona. Kontakt mailowy z właścicielką (swoją drogą mieszkającą w Nowym Jorku ) był bardzo łatwy. Asami szybko odpisywała na moje pytania i wszystko dokładnie nam wyjaśniła. Dzień przed wyjazdem wysłała nawet instrukcję – jak dotrzeć z dworca kolejowego do mieszkania wraz ze zdjęciami! Check-in był bardzo łatwy, bo koleżanka Asami zostawiła nam klucze w skrzynce, która była przytwierdzona do drzwi (kod do skrzynki dostaliśmy mailem). Mieszkanie, w przeciwieństwie do pokoi hotelowych, jest dość spore (ok. 20m²). Znajduje się tam mały salon z kącikiem kuchennym, sypialnia w japońskim stylu (czytaj maty tatami na podłodze) oraz standardowa łazienka. To jedna z lepszych miejscówek w jakich mieszkaliśmy!

Koszt: ok. 260 PLN (bez śniadania)

Sandałowy ranking: 😊😊😊😊 – za japoński styl, wielkość i lokalizację (łóżko mógłby być ciut większe, ale tu się czepiam, bo i tak było git).

Źródło: https://www.airbnb.pl/rooms/13270267

Hotele w Japonii

Mieszkanie Sakura Hotel Horie 1 w Osace zarezerwowane przez booking.com. Znajduje się na jednym z wyższych pięter w bloku w bardzo fajnej okolicy, 12 minut spacerem do słynnej ulicy Dotonbori. Wąskie uliczki, neony, knajpy, kawiarnie i sklepy kombini. Kontakt z właścicielem był dość łatwy. Check-in znów odbywał się przy pomocy skrzynki, która była przytwierdzona do drzwi. W tym przypadku kody zarówno do skrzynki jak i domofonu otrzymaliśmy mailem. Należność za nocleg mieliśmy zostawić w ów skrzynce. Dostaliśmy informację, że w razie braku odliczanej kwoty reszta zostanie zostawiona w skrzynce. No i nie została. Chodziło tylko o 10 PLN, ale niesmak pozostał. Samo mieszkanie było bardzo fajne – jeden spory pokój z kącikiem kuchennym, biurkiem, krzesłem oraz podgrzewanym, o wiele za małym łóżkiem. Łazienka ofkors była standardowa.

Koszt: ok. 180 PLN (bez śniadania)

Sandałowy ranking: 😊😊 – za niefajne podejście do wydania reszty oraz jednoosobowe łóżko. Gdyby nie to ocena byłaby z pewnością wyższa, bo lokalizacja była bardzo fajna, a mieszkanie było ładne i czyste.

Źródło: https://www.booking.com/

Update: mieszkanie jest już niedostępne na booking.com

Comfort Hotel Himeji zarezerwowany na booking.com. Trzygwiazdkowy hotel w doskonałej lokalizacji. Spacer z dworca kolejowego zajmuje ok. 8 minut, a do Zamku Himeji ok. 15 minut. Pokój jest mały (13m²), ale równie funkcjonalnie urządzony jak ten z Tokio. Podobnie jest z łazienką – standardowa w sensie. W cenę wliczone jest śniadanie w formie bufetu. Do wyboru było wiele dań – w tym europejskich jak i tradycyjnych. Można było zjeść zarówno jajecznicę jak i onigiri czy zupę miso. Nie zgadniecie, ale tu wystarczyło tylko wyjść z hotelu i najbliższym budynkiem był sklep 7eleven.

Koszt: ok. 231 PLN (ze śniadaniem)

Sandałowy ranking: 😊😊😊😊 – za standard, lokalizację i śniadanie.

Źródło: https://www.booking.com/

Hotel Tokyu REI w Hiroszimie zarezerwowany na booking.com. No i to był najlepszy hotel podczas naszego pobytu w Japonii! Pokój był  bardzo ładny, czysty i niebywale duży, bo miał aż 17 m² (o luksusie nieprzyzwoity). Łazienka była również nieprzyzwoicie duża, nawet wanna była jakaś dłuższa! Lokalizacja bomba, bo Tokyu REI znajduje się w samiusieńkim centrum. Dzięki temu wszystkie fajne knajpy (w tym Okonomimura) były na wyciągnięcie ręki. Ze stacji kolejowej łatwo się tu dostać autobusem miejskim nr 26. I znów ta sama sytuacja – wszystkie kombini były pod nosem (żeby znaleźć 7eleven, Lawson, Family Mart wystarczyło tylko wyjść z hotelu).

Koszt: ok. 279 PLN (bez śniadania)

Sandałowy ranking: 😊😊😊😊 – za duży pokój i łazienkę, mega standard i lokalizację.

Źródło: https://www.booking.com/
Hotele w Japonii
Taki widok z okna!

Ryokan Daikichi w Tsumago (Dolina Kiso) zarezerwowany mailowo bezpośrednio u właścicielki. Więcej o tym jak po wielu trudach udało mi się zarezerwować tradycyjny pokój i o całym doświadczeniu w ryokanie przeczytacie tu. Koniecznie zajrzycie, bo fotki są mega. A tak w skrócie – ten nocleg to coś czego długo nie zapomnę. Było pięknie!

Koszt: ok. 600 PLN (z kolacją i śniadaniem)

Sandałowy ranking: 😊😊😊😊 – za niezapomniany klimat, posiłki, tradycyjny pokój i łaźnię, po prostu za wszystko! ❤

Hotele w Japonii

Hotel Hanasarasa w Nakatsugawa (baza wypadowa do Doliny Kiso) zarezerwowany na booking.com. Pokój i łazienka były naprawdę duże (pokój miał aż 19 m²!), czyste i dobrze wyposażone. To co się rzuca w oczy to fakt, że hotel miał lata świetności za sobą. To nic co mogłoby przeszkadzać podczas jednego noclegu – po prostu było widać, że np. meble były ostatnio wymieniane w latach 90’. Dużą zaletą jest najprawdziwszy onsen, który znajduje się w samym hotelu oraz darmowy transport z/na stację kolejową! Zasadniczą wadą jest natomiast lokalizacja. W okolicy nie było praktycznie nic, nawet 7eleven (a to już coś oznacza). Jedyna restauracja (w sąsiednim kompleksie z basenem) otwierana jest dopiero o 17. Na szczęście serwuje absolutnie pyszne dania z udonem w roli głównej. Na nocleg w Hanasarasa zdecydowaliśmy się tylko dlatego, że w Ryokanie Daikichi nie było dostępnych pokoi na kolejną noc. Gdybym wiedziała, że szlak z Tsumago do Magome przejdziemy tak szybko nie rezerwowałabym noclegu w okolicy Doliny Kiso tylko od razu wróciłabym do Tokio.

Koszt: ok. 270 PLN (bez śniadania)

Sandałowy ranking: 😊😊 – no ta lokalizacja dużo zepsuła, trzeba było wracać do Tokio.

Źródło: https://www.booking.com/

 – Mieszkanie Hamacyo, Cyuou-ku Sta.2min! mWiFi! 6 Line Subway w Tokio zarezerwowane na Airbnb.pl. Znajduje się dobrej lokalizacji, bo tylko 2 minuty spacerem od stacji metra Hamacho. Okolica jest spokojna przez co raczej nudnawa. Na szczęście w pobliżu znajduje się Family Mart. Kontakt z właścicielką mieszkania był łatwy. Przed check-inem dostaliśmy mailowo instrukcję wraz z kodami do domofonu oraz skrzynki, w której pozostawione były klucze. Mieszkanie jest naprawdę spore. Toaleta oraz łazienka to dwa oddzielne pomieszczenia. Dostępna jest nawet pralka, z której nie omieszkaliśmy skorzystać. Kuchnia znajduje się w przedpokoju i można w niej znaleźć wszystko co potrzebne. W pokoju natomiast są łóżko, kanapa, stoliki, telewizor. No i tu dochodzę do sedna sprawy, bo miejsca do spania to jakaś pomyłka! Łóżko jest jednoosobowe! Druga osoba jest zmuszona do spania na kanapie, która rozkłada się na trzy części, z czego ostatnia UWAGA – to twarda deska. Oznacza to tyle, że pod nogi każdej nocy musiałam wkładać poduszki. Nie było to wygodne rozwiązanie biorąc pod uwagę fakt, że spędziliśmy tam 5 dób.

Koszt: ok. 240 PLN (bez śniadania)

Sandałowy ranking: 😊😊 – niby dobra miejscówka, bo dobrze skomunikowana, ale jednak w okolicy nie było nic ciekawego. Ostatecznie zdecydowałabym się na powrót, ale tylko pod warunkiem wymiany łóżek, bo samo mieszkanie było naprawdę bardzo fajne!

Hotele w Japonii

Niechże podsumuję – na bank polecam te miejsca:

– APA Hotel Asakusa Kaminarimon w Tokio

– Mieszkanie 06: Hearts in Gion Cozy Apartment w Kioto

– Comfort Hotel Himeji

– Hotel Tokyu REI w Hiroszimie

– Ryokan Daikichi w Tsumago

A jakie są Wasze doświadczenia z hotelami? Dajcie znać. Jestem mega ciekawa! 😇

Arigato za uwagę! 😊

Źródło zdjęcia wyróżniającego: https://www.booking.com/

Komentarze