Gdzie zjeść na Penang: 10 sprawdzonych adresów!

Gdzie zjeść na Penang: 10 sprawdzonych adresów!

Penang to istny raj dla wszystkich foodies. Dzięki swoistej mieszance kulturowej znajdziecie tu wszystko co najlepsze z kuchni malajskiej, indyjskiej i chińskiej. Twierdzę nawet, że warto tu przyjechać dla samego jedzenia, bo niemalże każda ulica Georgetown kusi aromatami unoszącymi się znad garkuchni. Kierowcy Graba czy pracownicy hoteli nie zaczynali ‘small talków’ od pytania jak się mamy, a raczej czy już jedliśmy i jak smakowało. Musicie wiedzieć, że mieszkańcy Penang są bardzo dumni ze swojej kuchni i kochają jedzenie ponad wszystko. No i ja się nie dziwię, bo sama wpadłam po uszy! Przyznam bez ogródek – jadłam tam dużo i wyśmienicie!

Łapcie listę sprawdzonych miejscówek. Gwarantuję, że z tych miejsc nie wyjdziecie głodni!

1. Ho Ping Kopitiam na tradycyjne, malezyjskie śniadanie. Wypijecie doskonałą kawę, zjecie tosta z kaya, czyli dżemem z kokosa i na wpół ugotowane jajko. Śniadanie w kopitiamie to fajne doświadczenie. Musicie tam wpaść chociaż raz! A o co chodzi w kopitiamach wyjaśniłam w tym poście (punkt 11).

Adres: 211, Jalan Penang, Georgetown.

2. Restoran Kapitan na najlepszego kurczaka tandoori, czyli danie, które przywędrowało tu z Indii. Kurczak marynowany jest w jogurcie i przyprawach, które nadają mu intensywnego czerwonego koloru. Później pieczony jest w glinianym piecu tandoori. Podawany jest z puszystym chlebem naan, dwoma rodzajami sosów curry, cebulą i limonką. Musicie wiedzieć, że w wielu miejscach kurczak pieczony jest wcześniej, a przy zamówieniu tylko odgrzewany. To powszechna praktyka w wielu knajpach, ale nie w Kapitanie. Tam kurczak jest super świeży i soczysty.

Adres: 93, Chulia St, Georgetown.

3. Tajuddin Hussein na nasi kandar, czyli coś dla żądnych przygód #ostre. Danie o indyjsko – muzułmańskich korzeniach, które pochodzi właśnie z Penang stało się bardzo popularne w całej Malezji. To nic innego jak ryż z różnymi rodzajami curry. W Tajuddin Hussein wybór jest olbrzymi m.in. dostaniecie curry z kurczakiem, baraniną czy rybą. Nie ma tu menu, które leży na każdym stoliku, za to na ścianie tuż przy ladzie wisi tablica z obszerną listą dostępnych dań. Knajpa, bo raczej takim mianem bym ją określiła, jest bardzo popularna wśród mieszkańców Georgetown. Nie zdziwcie się jeśli na stolik trzeba będzie trochę poczekać. Aha, no i musicie wiedzieć, że nasi kandar nie da się zjeść “czysto”. Nie przestraszcie się zatem jeśli knajpa nie będzie wyglądać schludnie na pierwszy rzut oka.

Adres: 49 & 51, Queen Street, Georgetown.

4. Air Itam Asam Laksa na asam laksa właśnie. Krótko o laksie – jeśli śledzicie moje wpisy z Malezji to z pewnością zauważyliście, że często wspominam o laksie, bo to wręcz kulinarny symbol tej części świata (tzn. Malezji, Singapuru i Indonezji). Laksa dzieli się na dwa główne typy: curry laksa i asam laksa. Ta w wersji curry bazuje na mleczku kokosowym z pastą curry, a do topingów najczęściej należą tofu puffs (delikatne poduszki z jakby nadmuchanego tofu – pyszka!), ciasta rybne czy krewetki. Serwowana jest oczywiście z makaronem (typu mee lub vermicelli) oraz z ostrym sosem sambal. Curry laksa dzieli się na różne warianty, np. nyonya laksa, o której mogliście przeczytać przy okazji tego wpisu z Malakki. Asam laksa, która pochodzi z Penang, natomiast bazuje na kwaśnym wywarze z ryby oraz tamaryndowca. Tu dodawane są rozdrobnione kawałki makreli, cienko pokrojone paski świeżego ogórka, cebula, chilli, pasta z krewetek i porwane liście mięty w dużych ilościach. Jeśli chodzi o makaron to najczęściej spotykanym jest gruby ryżowy, ale czasem serwowana jest również z cienkim vermicelli.

No i tu dochodzę do sedna sprawy, bo najlepszą asam jadłam w garkuchni Air Itam Asam Laksa, która znajduje się w pobliżu świątyni Kek Lok Si. Nawet jeśli nie wybieracie się do samej świątyni to warto przyjechać do Air Itam na samą laksę, bo ta garkuchnia to niemalże legenda z olbrzymimi kolejkami w weekend! Aha, to tylko 15 minut Grabem z centrum Georgetown!

Adres: Jalan Pasar Road, 11500 Air Itam

5. New Lane Hawker Center na najlepszy melzyjski street food, a w tym:

· Char koay teow, czyli malezyjski klasyk! Szerokie, ryżowe noodle z ciemnym sosem sojowym, tradycyjnie smażone na smalcu, najczęściej z krewetkami, kiełkami fasoli mung, szczypiorem i pastą belacan (z krewetek). Kluchy smażone są w woku dosłownie przez chwilę na dużym ogniu. Najlepiej smakują mocno przyrumienione. Ilość tłuszczu i sposób wykonania nie mają nic wspólnego ze zdrowym odżywianiem, ale niewielu to interesuje na wakacjach. Są po prostu pyszne! Jeśli miałabym wskazać flagowe danie Penang to byłoby to właśnie char koay teow.

· Popiah, czyli coś na kształt spring rollsów. Tu główną role odgrywa nie papier ryżowy, a cienkie ciasto przypominające naleśnikowe, ale to jest jednak bardziej chrupiące. Wypełnione są najczęściej mięsem, warzywami (w tym dużą ilością kiełków fasoli mung), rozdrobnionymi orzeszkami ziemnymi i sosem hoisin, który uwielbiam. P.S. dostępne są również opcje wegetariańskie.

· Satay, czyli najzwyklejszy, grillowany szaszłyk z kurczaka (i nie tylko) z dodatkiem sosu orzechowego. Jedno z moich ulubionych dań nie tylko w Malezji, ale również w Tajlandii, Singapurze i Indonezji. Co ciekawe często zamiast węgla używa się łupin kokosa co nadaje fajnego aromatu.

W New Lane Hawker Center znajdziecie całe mnóstwo garkuchni z najróżniejszymi potrawami. Jadłam tam również oyster omlet i asam laksę. Omlet smakował jak tłusta jajecznica z ostrygami, a laksa była zdecydowanie lepsza w Air Itam Asam Laksa. Wierzę jednak, że w New Lane każdy znajdzie coś dla siebie. A ja char koay teow, sataye i popiah polecam z ręką na sercu. P.S. warto tam wpaść nie tylko na jedzenie, ale i dla samego klimatu, bo przychodzi tam mnóstwo lokalnych mieszkańców. Wieczorami bywa tłoczno i wesoło!

Godziny otwarcia: garkuchnie zaczynają się rozstawiać ok 17:00 w każdy dzień tygodnia. Dania serwowane są do ok. 23:00.

Adres: Lorong Baru, Georgetown

6. Kimpo Famous Roasted w Red Garden Hawker Center na najelpszą pieczoną kaczkę. Skóra będzie idealnie chrupiąca, a mięso rozpływające się w ustach. Jeśli chodzi o kaczkę to ta i w wydaniu pekińskim są chyba najlepszymi pod słońcem, #serio.

W Red Garden Hawker Center zjecie również całe mnóstwo innych lokalnych przysmaków, ale kaczka najbardziej zapada w pamięci.

Godziny otwarcia: od ok. 17:30 do ok. 2:00.

Adres: 20, Lebuh Leith, Georgetown (tuż obok Cheong Fatt Tze – Blue Mansion, o której przeczytacie więcej w tym wpisie).

7. Din Tai Fung na najlepsze chińskie pierożki xiao long bao, wontony i bułeczki baozi (nie mylić z dim sum, które są ogólną nazwą przekąsek – nie tylko pierożków). Din Tai Fung to sieciówka pochodzenia tajwańskiego. Restauracje znajdziecie praktycznie we wszystkich większych miastach w Azji wschodniej, południowo-wschodniej, Australii, a od grudnia 2018 nawet w Londynie! Musicie wiedzieć, że zazwyczaj wolę lokalne przybytki aniżeli sieciówki. Ten przypadek to uzasadniony wyjątek. Sprawdziliśmy również lokalne knajpy z pierożkami, np. Aik Hoe Restaurant na 6 & 8, Lebuh Carnavon w Georgetown. Pierożki się rozpadały, a smak był wręcz nieporównywalny do tych z sieciówki. Dlatego Din Tai Fung wielbię i polecam Wam z całego serca!

P.S. w Din Tai Fung zjecie nie tylko pierożki, ale również inne dania. Kurczak na zimno w oleju chilli jest obłędny!

Adres: Centrum Handlowe Burney Plaza, 170-G-70, Gurney Dr, Georgetown

I rozpadające się pierożki z Aik Hoe, nie polecam!

8. Jelutong Night Market na kolejną porcję street foodu. Market ten działa tylko i wyłącznie w piątkowe wieczory. Znajdziecie tam mnóstwo straganów z jedzeniem (w tym z pysznymi słodyczami na bazie kokosa i pandanu), ale również ubrania, torebki i inne.

Jak tam dotrzeć: najlepiej Grabem. Wyznaczcie trasę do Old Town White Coffee Jelutong, bo to właśnie tam zaczynają się rozstawiać stragany.

9. Penang Road Famous Teochew Chendul na najlepszy cendol (czasem zapisywany również jako chendul lub chendol). Jeśli miałabym wskazać flagową słodkość z Malezji to byłby to zdecydowanie cendol. To kruszony lód polany mleczkiem kokosowym, syropem z cukru palmowego z dodatkiem ryżowo – pandanowych żelek i często słodkiej, czerwonej fasoli. Brzmi może jak mało oczywista mieszanka, ale dla lubiących coś innego to naprawdę super sprawa. Aha, też nieźle orzeźwia w gorące dni (czyli na Penang zawsze 🤣).

Adres: Jalan Penang, Georgetown, tuż przy muralu “Boy eating cendol”.

10.  Lorong Seratus Tahun Curry Mee na curry mee właśnie. Zupa, która przypomina curry laksę (nie mylić z asam laksa). Bazuje na ostrym wywarze i mleczku kokosowym. Podawana jest z cienkim makaronem ryżowym, tofu, ciastkami rybnymi, kurczakiem, liśćmi mięty i często tzw. krwistym tofu, czyli “kostkami” z wieprzowej krwi. Ten ostatni dodatek akurat do mnie nie przemawia. Nie próbowałam i nie powiem Wam jak smakuje, #fujka. Zupa sama w sobie #pyszka.

Adres: Lorong Seratus Tahun, Georgetown

P.S. niemalże legendarne curry mee serwują dwie starsze panie w Sister’s Curry Mee w Ayer Itam. Ich stoisko znajduje się bardzo blisko Air Itam Asam Laksa, ale niestety kiedy tam dotarliśmy garkuchnia wyglądała na opuszczoną. Jeśli ktoś z Was zastanie tam starsze panie podające podobno najlepsze curry mee to dajcie znać! 🙂

Poza tym koniecznie spróbujcie nasi lemak. To niemalże narodowe danie Malezji i Singapuru jedzone zazwyczaj na śniadanie. To aromatyczny ryż ugotowany w mleczku kokosowym z dodatkiem pandanu, podawany z ostrym sosem sambal, prażonymi orzeszkami ziemnymi, anchovies i ogórkiem. Wszystko to zawijane jest w liść bananowca. To faktycznie fajne śniadanie i doskonała przekąska na podróż. Nasi lemak zjedziecie również w wielu knajpach. Wtedy danie podane jest na talerzu, w którego sercu znajduje się ryż, a po bokach leżą dodatki. Jadłam oba warianty. Ten śniadaniowy, zawinięty w liść bananowca na stoisku na dworcu autobusowym w Georgetown. Na talerzu w restauracji Madam Kwan’s w Kuala Lumpur. O knajpach w KL więcej przeczytacie w tym wpisie.

Łapcie jeszcze kilka najpotrzebniejszych słów i zwrotów, które mogą Wam pomóc w lokalnych knajpach:

· Nasi – ryż

· Mee – noodle (makaron)

· Ayam – Kurczak

· Babi – wieprzowina

· Ikan – ryba

· Udang – krewetka

· Belacan – pasta krewetkowa

· Gula – cukier

· Garam – sól

· Bakar – pieczony/grillowany

· Goreng – smażony

· Asam – kwaśny

· Kopi – kawa

· Teh – herbata

· Air – woda

· Saya vegetarian – jestem wegatarianinem/wegetarianką

· Saya tidak makan daging – nie jem mięsa

· Termina kasih – dziękuję

No i na przykład ikan bakar to pieczona/grillowana ryba, nasi ayam to ryż z kurczakiem, a mee goreng to smażone noodle. Prościzna prawda? 🙂

P.S. Pijcie też dużo wody z kokosa i jedzcie opór owoców!

Jeśli podobał Wam się ten wpis to wpadajcie na mój FB, żeby niczego nie przegapić, a jak lubicie fotki to śledźcie mnie na Instagramie. 🙂

Komentarze