Jak spędzić weekend na Warmii? | Kwaśne Jabłko

Jak spędzić weekend na Warmii? | Kwaśne Jabłko

W minione wakacje polubiliśmy się z agroturystykami na tyle, że w tym roku rozpoczęliśmy sezon już na początku kwietnia! Trafiliśmy do kolejnego pięknego miejsca tym razem na Warmii. Kwaśne Jabłko, bo o nim mowa, to nie tylko błogi relax, ale również pyszna kuchnia i światowej klasy cydry produkowane przez właścicieli na miejscu. Odnajdą się tu zarówno pary spragnione wielkiego nic nie robienia, rodziny z dziećmi, fani ładnych wnętrz, dobrego jedzenia, no i cydru rzecz jasna! Kwaśne to idealna opcja na weekend dla tych z Was, którzy mieszkają ok. 3-4h jazdy od Olsztyna, bo siedlisko znajduje się właśnie w okolicy. Sama zostałabym tam dłużej. Dowiedzcie się dlaczego!

O co właściwie chodzi?

Kwaśne Jabłko to gospodarstwo agroturystyczne położone w sercu Warmii, ok. 240 km od Warszawy. Znajduje się we wsi Włodowo, na końcu polnej drogi, w otoczeniu lasów i pól. Dzięki temu jest tam jest tam totalnie cicho i spokojnie! Siedlisko składa się z głównego budynku, w którym na piętrze znajdują się pokoje dla gości, na parterze zaś apartament z oddzielnym wejściem, kuchnia z jadalnią oraz salon z kącikiem zabaw dla najmłodszych. Obok natomiast znajduje się częściowo przeszklony budynek cydrowni, dom właścicieli, a głębiej w podwórku znajdziecie wiatę, w której w weekendy zjecie prawdziwą włoską pizzę i świeże ciacho, napijecie się też cydru lub kawy.

Kuchnia

Mam wrażenie, że w Kwaśnym wszystko robią dobrze, ale to co się dzieje w kuchni to jakiś kosmos! Rano budził nas zapach świeżego chleba i największą męką było wytrzymanie do 9 (ranne ptaki z nas), kiedy serwowane jest śniadanie w jadalni, przy wspólnym stole. Oprócz tegoż chleba, który chwilę przed podaniem wyjęty były z piekarnika, serwowane są również pyszne sery z Koziej Farmy, swojskie wędliny, omlety, karmelizowane marchewki, smażona cukinia, naleśniki, własnej roboty dżemy czy sałatki. Codziennie jest coś innego i z pewnością każdy znajdzie coś dla siebie! Razem z Paniami, które w kuchni od rana robią magię, kręci się również Marcin (właściciel), który serwuje doskonałe latte (i nie tylko) z ekspresu ciśnieniowego. Tutaj sieciowa kawiarnia z czerwonym logo powinna się dużo nauczyć od Marcina. 🙂

Kolacja rzecz jasna niczym nie ustępuje śniadaniom. Składa się z trzech dań – przystawki, dania głównego i deseru. Tu również codziennie podawane jest coś innego. My trafiliśmy na pyszne ravioli z dynią, boczek lub kotlet z ciecierzycy podawany z puree ziemniaczanym, modrą kapustą i marynowanymi buraczkami. Na deser natomiast podane były babeczki z kremem. Słyszeliśmy, że dzień wcześniej była pyszna beza. Także jest różnorodnie i serio pysznie!

Aha, tak jak wspomniałam – w soboty serwowana jest pizza wypiekana w najprawdziwszym piecu. Wiedzcie, że to oryginalna włoska pizza zrobiona ze składników przywiezionych z Italii.

To co jest ekstra to podejście właścicieli do spraw eko. Marcin opowiadał nam przy śniadaniu o jabłkach, które zbierają tylko sami, dzięki czemu kontrolują od razu ich jakość, o serach, które pochodzą z pobliskiej farmy czy o oryginalnej oliwie z oliwek, którą właśnie przywieźli z Toskanii. W Kwaśnym możecie mieć pewność, że wszystkie produkty pochodzą ze sprawdzonych źródeł i ich jakość będzie najwyższa.

P.S. Jeśli jesteście na diecie i Wasz jadłospis jest niestandardowy to dajcie znać wcześniej Ewie (właścicielce) mailowo. Na pewno się dogadacie co do menu. 🙂

Cydry

W Kwaśnym produkowane są cydry z najróżniejszych odmian jabłek, które są starannie selekcjonowane. Właściciele sami dbają o sady, owoce zbierają własnoręcznie, a następnie przetwarzają je bez dodatku cukru, siarki, czy innych substancji. Musicie wiedzieć, że cydry z Kwaśnego wygrywają nie tylko lokalne konkursy, ale również mogą pochwalić się swoimi osiągnięciami za granicą, tzn. otrzymali wyróżnienie w „najstarszym konkursie cydrów w Wielkiej Brytanii (British Cider Championship) jako producent jednego z pięciu najlepszych niebrytyjskich cydrów na świecie” (źródło: http://www.kwasnejablko.pl/cydr.html).

Dostępne są ich różne rodzaje – zarówno te musujące jak i niemusujące, słodsze i wytrawniejsze. Ja jestem fanką Pasłęki, który jest delikatny i słodkawy. Maciek natomiast woli bardziej wytrawny Stare Sady. Kupicie je oczywiście na miejscu w Kwaśnym (my wróciliśmy z całym kartonem), czasem bywają również dostępne (na zamówienia) na Mysiej 3 w Warszawie.

Aha, produkowany jest tam nie tylko cydr, ale również naturalne soki jabłkowe, które przypadną do gustu nie tylko najmłodszym!

Pokoje

Urządzone są bardzo funkcjonalnie i z charakterem. Ofkors w każdym z nich znajduje się łazienka. To co mi się bardzo podoba to powtarzający się motyw czerwonej cegły, który mega lubię. My zatrzymaliśmy w pokoju nr 1, który wyposażony jest rzecz jasna w łóżko (bardzo wygodne!), szafki nocne, fotel i stolik na bibeloty. W łazience dostępna jest suszarka do włosów i po dwa ręczniki per osoba. Jeśli planujecie tu przyjechać z dzieckiem to wiem, że można wypożyczyć wanienkę i łóżeczko.

Co robić w Kwaśnym?

Po pierwsze błogi chill out. Możecie zająć któryś z wielu leżaków lub hamak i oddać się ulubionej lekturze. Poza tym na tarasie znajdują się wygodne kanapy. Po drugie rowery – możecie je wypożyczyć na miejscu. Pobliskie lasy i polne drogi zachęcają do przejażdżek! Możecie również pograć w badmintona czy siatkówkę. Dla najmłodszych przygotowana została m.in piaskownica i pobliski plac zabaw. Przy wjeździe znajduje się również jeziorko i mała plaża. Jeśli znudzi Wam się taki wypoczynek (w co wątpię) to możecie się wybrać nad jezioro (właściciele polecą które, w zależności od preferencji), na spływ kajakowy czy do pobliskich manufaktur, np. sera.

Informacje praktyczne

Adres: Włodowo 27, 11-008 Świątki

Rezerwacji możecie dokonać telefonicznie lub mailowo u Ewy: +48 602 576 795, ewa@kwasnejablko.pl

Kwaśne FB

Strona www

Cennik: cena za 1 nocleg (dla pary) waha się od 280 zł do 320 zł – w zależności od pokoju (fotki wnętrz możecie zobaczyć na FB). Za apartament trzeba natomiast zapłacić 380 zł (para/1 noc). W cenę wliczone jest śniadanie. Kolacja natomiast jest płatna osobno i kosztuje 85 zł od osoby.

Ważne: w sezonie, tzn. od 15.06 do 14.09 goście przyjmowani są tylko na tygodniowe pobyty.

Wiem jedno – dla tej kuchni, okolicy i spokoju zostałabym tam zdecydowanie dłużej niż na weekend! Mega Wam polecam to miejsce! Jeśli będziecie chcieli zrobić rezerwację to spieszcie się, bo najgorętsze terminy rozchodzą się jak świeże bułeczki! My mieliśmy dwa podejścia i dopiero za trzecim razem trafiliśmy na ostatni, wolny pokój (i to nie w sezonie). 🙂

Pracujemy na etacie i staramy się wyjeżdżać raz w miesiącu. Jak to robimy? Dowiecie się tego w tym wpisie. 😊

Ile dni urlopu potrzebowaliśmy na ten wyjazd: 0

Komentarze