Plan podróży po Malezji

Plan podróży po Malezji

Uwielbiam planować wyjazdy! No po prostu uwielbiam ten stan – kiedy robię cały research, szukam optymalnych tras, przeczesuję booking.com do cna i czytam najróżniejsze blogi! Na pierwszy rzut oka Malezja wydaje się łatwa do zaplanowania. Wiedzcie, że ten kraj jest w ogóle łatwy w obsłudze i to dobre miejsce na pierwszy raz z Azją. Sprawy zaczęły się komplikować kiedy doszłam do wniosku, że najzwyczajniej w świecie nie chce mi się spedzać 8h w autobusie z Cameron Highlands do Kuala Besut, #starość. Ileż ja się nagimanastykowałam w Excelu żeby stworzyć ten plan z uwzględnieniem miejsc „must see”, naszej wygody i lenistwa! Poniżej znajdziecie naszą 2-tygodniową trasę rozpisaną krok po kroku z komentarzami typu „po fakcie”.  A nóż komuś się przyda i posłuży jako inspiracja? 🙂

Nasza podróż miała miejsce w dniach 22.09 – 06.10.2018 i leciała tak:

Dzień 1  – Podróż

Podróż czas start! Liniami Qatar Airways lecieliśmy z Warszawy, przez Dohę, aż na samo Penang. Lot był super komfortowy i trwał niewiele ponad 14h, czyli biorąc pod uwage odległość to bardzo dobry wynik.

Dzień 2  – Podróż/Penang

Na Penang wylądowaliśmy ok. 15:00, wzieliśmy Graba do hotelu, a później niespiesznie spacerowaliśmy po Georgetown,

  • Przejazd Grabem z lotniska do hotelu w Georgetown (Little India w naszym przypadku) – ok. 30 min

Dzień 3 – Penang

Tego dnia zwiedzaliśmy i szwędaliśmy się po uroczych uliczkach Georgetown,

Dzień 4 – Penang/Cameron Highlands

Rano złapaliśmy autobus do Tanah Rata w Cameron Highlands. Na miejsce dotarliśmy ok. 14:00. Przywitała nas kiepska pogoda, ale kiedy deszcz odpuścił skoczyliśmy na Bharat Tea Plantation. Wisienkę na torcie zostawiliśmy na kolejny dzień,

  • Przejazd autobusem z Penang do Tanah Rata – ok. 5h
  • Przejazd taksówką z Tanah Rata do Bharat Tea Plantation – ok. 10 min
  • Wystarczający czas na zwiedzanie Bharat Tea Plantation – 1h

Dzień 5 – Cameron Highlands/Kuala Lumpur

Z samego rana, kiedy pogoda była jeszcze łaskawa, wybraliśmy się na największą i najbardziej znaną plantację BOH Tea Plantation. O 13:00 wyruszyliśmy w dalszą podróż – do stolicy.

  • Przejazd taksówką z Tanah Rata do BOH Tea Plantation – ok. 30 min
  • Wystarczający czas na zwiedzanie BOH Tea Plantation – 3h
  • Przejazd autobusem z Tanah Rata do Kuala Lumpur – ok. 4h

Uważam, że czas który spędziliśmy w Cameron Highlands był zupełnie wystarczający na zobaczenie tego co nas interesowało, tzn. plantacji herbaty. Jeśli chciecie wybrać się na wycieczkę z lokalnego biura podróży, która w planie zakłada nie tylko plantacje, ale również las mchów czy fermę truskawek to w Tanah Rata (lub innym miasteczku w okolicy) zaplanujcie dwie noce, tak żeby cały jeden dzień być na miejscu. Więcej o Cameron Highlands przeczytacie w tym wpisie. Podzieliłam się tam całą moją praktyczną wiedzą. 🙂

Dzień  6 – Kuala Lumpur

Tego dnia zwiedzaliśmy stolicę i jedliśmy (bardzo dużo jedliśmy 🤣),

Dzień 7 – Kuala Lumpur/Malakka

Z samego rana wskoczyliśmy do autobusu na dworcu Bandar Tasik Selatan, skąd pojechaliśmy na jednodniową wycieczkę do Malakki.

  • Przejazd autobusem z Kuala Lumpur do Malakki – ok. 2h

I tu nie popełnijcie mojego błędu. W pierwotnych założeniach Malakkę mieliśmy całkowicie pominąć. Naczytałam się w internecie, że nie ma tam nic ciekawego. No nie, pamiętajcie – internet czasem kłamie! Malakka jest super i bardzo żałuję, że pojechaliśmy tam tylko na jeden dzień! Zaplanujcie tu przynajmniej jedną noc, najlepiej w weekend, kiedy Jonker Street zamienia się w market! Koniecznie zajrzyjcie do tego wpisu. Przekonuje w nim dlaczego warto wpaść do Malakki i jak się tam dostać. 🙂

Dzień 8 – Kuala Lumpur/Perhentian Island

Rano z lotniska Subang w Kuala Lumpur polecieliśmy do Kota Bharu, skąd taksówką udaliśmy się na przystań w Kuala Besut. Stamtąd popłyneliśmy już na wyspy Perhentian (ok. 30 min).

  • Lot z Kuala Lumpur do Kota Bharu – 1h
  • Przejazd taksówką z Kota Bharu na przystań w Kuala Besut – 1h
  • Rejs z Kuala Besut na Wyspy Perhentian – 30-40 min. w zależności od łodzi

Biorąc pod uwagę ostatnie trzy dni – w stolicy spędziliśmy zaledwie jeden, pełny dzień. Jak możecie się domyślać nie jest to wystarczający czas na zwiedzanie. Był to nasz trzeci raz w Kuala Lumpur i dlatego postawiliśmy na jednodniowy chill out w znajomych miejscówkach. Najważniejsze atrakcje zaliczyliśmy podczas poprzednich wyjazdów. No i najważniejsze – moim zdaniem dwa pełne dni (trzy noce) wystarczą żeby chociaż trochę poznać stolicę i zajrzeć do najfajniejszych miejsc. W tym wpisie znajdziecie cały niezbędnik dla wszystkich, którzy wybierają się do Kuala Lumpur. 🙂

Dzień 9 – Perhentian Island

Tu robiliśmy wielkie nic, albo snurkowaliśmy, albo pływaliśmy kajakiem,

Dzień 10 – Perhentian Island

Tu podobnie jak w dniu 9 🤣,

Dzień 11 – Perhentian Island/Kuching

Po południu wróciliśmy łodzią do Kuala Besut, skąd znów taksówką pojechaliśmy na lotnisko w Kota Bharu. Stamtąd polecieliśmy do Kuching na Borneo.

  • Lot z Kota Bharu do Kuching – 2h

O moich mieszanych uczuciach na temat Perhentianów przeczytacie w tym wpisie. Ilość czasu, który przeznaczyliśmy na wyspiarskie nic nie robienie był akurat, aczkolwiek nie było to miejsce, do którego chciałabym wrócić. No, ale tu odsyłam Was do wpisu o wyspach. 🙂

Dzień 12 – Kuching

Z samego rana udaliśmy się Grabem do Bako Village, skąd popłyneliśmy łodzią do samego Bako National Park. Spędziliśmy tam ponad pół dnia na lekkim trekingu (w trampkach 🤣) w poszukiwaniu nosaczy, których finalnie nie spotkaliśmy. Ok. 16:30 wróciliśmy do Kuching, które niespiesznie zwiedzaliśmy.

  • Przejazd Grabem z Kuching do Bako Village – ok. 30 min
  • Łodź z Bako Village na teren parku – ok. 15 min
  • Wystarczający czas na trekking po Bako 6h (per 1 dzień)

Dzień 13 – Kuching/Penang

Tego dnia postawiliśmy na dwa miejsca z listy „must see – Sarawak Cultural Village i największy „must z mustów”, czyli Centrum Rehabilitacji Orangutanów Semenggoh. Późnym popołudniem wróciliśmy do Kuching, wieczorem natomiast wróciliśmy na Penang.

  • Przejazd Grabem z Kuching do Sarawak Cultural Village – ok. 50 min
  • Przejazd Grabem z Sarawak Cultural Village do Centrum Rehabilitacji Orangutanów Semenggoh – ok. 1h 20 min
  • Czas na zwiedzanie Sarawak Cultural Village – ok. 2-3h
  • Czas spędzony w Semenggoh podczas pory karmienia orangutanów – 1h
  • Przejazd Grabem z Semenggoh do Kuching – ok. 30 min
  • Lot Kuching – Penang – 2h

To czego mogłabym żałować to tego, że nie zostaliśmy w Bako na noc (ofkors, jest taka możliwość). Wtedy mielibyśmy więcej czasu na trekking, co być może zwiększyłoby szanse na spotkanie nosaczy. Jeśli chodzi o pozostałe atrakcje to z czasem trafiliśmy w punkt. Aha, na zwiedzanie samego Kuching wystarczy zaledwie kilka godzin (3-4h). Nam wystarczyły dwa niespieszne popołudnia. Więcej o samym Kuching i pobliskich atrakcjach przeczytacie w tym wpisie.

Dzień 14 – Penang

Tego dnia oporowo zwiedzaliśmy Georgetwon oraz jego okolice i jeszcze bardziej oporowo jedliśmy.

Dzień 15 – Penang/podróż do domu

Tego dnia zaliczyliśmy powtórkę z dnia poprzedniego, a późnym wieczorem mieliśmy lot powrotny do Warszawy, który był równie sprawny i komfortowy, jak ten na Penang.

Jeśli chodzi o czas spędzony na Penang, tzn. w Georgetown i okolicy to tu znów trafiliśmy w punkt. 3,5 dnia to idealny czas na zwiedzanie (i jedzenie ofkors). Koniecznie zajrzyjcie do tego wpisu, w którym się dzielę się pro-tipami i najfajniejszymi miejscówkami na wyspie.

Dzięki za uwagę! Dajcie znać czy komuś przydał się plan! 🙂

A Jeśli podobał Wam się ten wpis to wpadajcie na mój FB, żeby niczego nie przegapić, a jak lubicie fotki to śledźcie mnie na Instagramie. 🙂

Komentarze