Plan podróży po Sri Lance

Plan podróży po Sri Lance

Przyznam, że przed wyjazdem na Sri Lankę miałam niewielkie pojęcie o tym co warto tam zobaczyć. Kojarzyłam tylko skałę Sigiriya i plaże z pomarańczowym piaskiem. Sporo czasu zajął mi research na temat miejsc, które warto zobaczyć. Jeszcze więcej czasu spędziłam nad sensownym rozplanowaniem i wciśniecięm wszystkich atrakcji w 2 tygodnie. Wiecie jak to jest – atrakcji dużo, a czasu nigdy za wiele. No, ale udało się! Łapcie nasz plan podróży po Sri Lance!

Wersja skrócona

Dzień 0  – podróż

Dzień 1 – podróż/przejazd z lotniska w Colombo do Sigiriya/nocleg Sigiriya

Dzień 2 – Sigiriya/Dambulla/Sigiriya

Dzień 3 – Sigiriya/Polonnaruwa/Hurulu Eco Park/Sigiriya

Dzień 4 – Sigiriya/Kandy

Dzień 5 – Kandy/Ella

Dzień 6 – Ella

Dzień 7 – Ella/Lipton Seat/Ella

Dzień 8 – Ella – Tangalle (Rekawa)

Dzień 9 – Tangalle (Rekawa)

Dzień 10 – Tangalle (Rekawa)

Dzień 11 – Tangalle/Mirissa

Dzień 12 – Mirissa

Dzień 13 – Mirissa/Galle

Dzień 14 – Galle/Unawatuna/nocleg przy lotnisku

Dzień 15 – podróż

Wersja rozszerzona

Dzień 0 – podróż

Podróż czas start! Poraz kolejny postawiliśmy na naszą ulubioną linię lotniczą Qatar Airways ze względu na fajne godziny lotów i dogodne przesiadki. Więcej o tym jak się dostać na Sri Lankę przeczytacie w tym wpisie.

Dzień 1 – podróż/przejazd z lotniska w Colombo do Sigiriya/nocleg Sigiriya

Na lotnisku w Kolombo – Colombo International Airport (a raczej w Negombo, bo do stolicy jest stamtąd 40 km) wylądowaliśmy chwilę przed 9 rano. Kolejka do urzędników imigracyjnych poruszała się całkiem sprawnie. Przy odbiorze bagaży nastała jednak równowaga, bo na plecaki czekaliśmy grubo ponad 30 minut. Sporo czasu zajęło nam też kupinie karty SIM, bo do stanowiska sieci DIALOG zawsze jest kosmiczna kolejka. Po ponad godzinie od wylądowania wyszliśmy z lotniska i razem z wcześniej zorganizowanym kierowcą pojechaliśmy do hotelu w Sigiriya, w którym mieliśmy zabukowane pierwsze trzy noce. Przejazd do Sigiriya trwał ok. 3h. Tego samego dnia udało nam sie też wejść na skałę Pidurangala. Nic tak dobrze nie zabija jet-lagu jak wysiłek. 🙂 Więcej o prywatnym kierowcy, drogach, karcie SIM, etc. przeczytacie w tym wpisie.

Dzień 2 – Sigiriya/Dambulla/Sigiriya

Z samego rana, wdrapaliśmy się na skałę Sigiriya. Następnie loklanym autobusem pojechaliśmy do Dambulla żeby zobaczyć Złotą Świątynię. Późnym popołudniem zdecydowaliśmy, że wchodzimy jeszcze raz na Pidurangala – ten widok i zachód słońca!

Dzień 3 – Sigiriya/Polonnaruwa/Hurulu Eco Park/Sigiriya

Dość wcześnie wyruszyliśmy tuk-tukiem (z kierowcą) do Polonnaruwa. W drodze powrotnej, w połowie drogi czekał na nas jeep, który zabrał nas na safari do Hurulu Eco Park, gdzie obserwowaliśmy słonie w ich naturalnym środowisku. Wieczorem natomiast wróciliśmy do Sigiriya. W tym wpisie znajdziecie sporo praktycznych informacji na temat Sigiriya, Pidurangala, Złotej Świątyni w Dambulla, Polonnaruwa czy safari. Między innymi dowiecie się ile czasu przeznaczyć na każdą z tych atrakcji.

Dzień 4 – Sigiriya/Kandy

Po śniadaniu złapaliśmy tuk-tuka do Dambulla, gdzie z lokalnego (i całkiem sporego) dworca wskoczyliśmy do autobusu do Kandy. Przejazd trwał niewiele ponad 2h. Dotarliśmy tam w południe i mieliśmy jeszcze pół dnia na zwiedzanie miasta, co wydaje mi się zupełnie wystarczającym czasem. Musicie wiedzieć, że Kandy nie należy do najbardziej urodziwych miast z wyjątkiem okolicy jeziora i Świątni Zęba Buddy.

Dzień 5 – Kandy/Ella

Z samego rana wskoczyliśmy do pociągu do Ella, który jechał 7 godzin i 20 minut. Na miejsce dotarliśmy późnym popołudniem, gdzie przywitała nas mżawka i mgła.

Dzień 6 – Ella

Tego dnia obudziło nas piękne słońce i zaraz po śniadaniu wybraliśmy się na Nine Arch Bridge i Little Adam’s Peak. Po południu postawiliśmy na niespieszne spacery, bo to najlepsze co można robić w Ella!

Dzień 7 – Ella/Lipton Seat/Ella

Dość wcześnie, bo przed 7 wskoczyliśmy do pociągu do Haputale, gdzie ze stacji kolejowej złapaliśmy tuk-tuka do Lipton Seat. Do Ella wróciliśmy również pociągiem, ale znacznie później niż zakładaliśmy, bo kolejka miała duże opóźnienie. Koniecznie zajrzyjcie do tego wpisu, w którym przeczytacie o szalonej podróży pociągiem z Kandy do Ella i o tym co zobaczyć w okolicy. Aha, znajdziecie też kilka rad jak zorganizować wycieczkę na uprawę Liptona.

Dzień 8 – Ella – Tangalle (Rekawa)

Po śniadaniu  wyruszyliśmy już na południe – do Tangalle, a w zasadzie to do Rekawa (wioska w pobliżu Tangalle). Postawiliśmy na prywatnego kierowcę żeby zaoszczędzić trochę czasu. Przejazd trwał ok. 2,5h. Kiedy dotarliśmy na miejsce zaczęło się wielkie nic nie robienie. 🙂

Dzień 9 – Tangalle (Rekawa)

Tu robiliśmy wielkie nic przy basenie i na przyhotelowej plaży. 🙂

Dzień 10 – Tangalle (Rekawa)

Kiedy odpoczynek zaczął nam się nudzić wybraliśmy się na plaże w okolicy Tangalle – na Silent Beach oraz Goyambokka. Wkrótce na blogu wyląduje wpis o plażach na Sri Lance! Dowiecie się między innymi dlaczego nie warto zatrzymywać się w samym Tangalle. Stay tuned!

Dzień 11 – Tangalle/Mirissa

Przed południem podjechaliśmy tuk-tukiem na dworzec w Tangalle skąd złapaliśmy autobus do Mirissy. Na miejsce dotarliśmy całkiem szybko biorąc pod uwagę przejazd lokalnym autobusem (1h). Po południu wybraliśmy się na Coconut Tree Hill, który stał się szybko jednym z naszych ulubionych spotów na Sri Lance. Przeczytacie o nim również we wpisie o plażach. 🙂

Dzień 12 – Mirissa

Kiedy chwilę przed południem się rozchmurzyło wybraliśmy się na Secret Beach, która okazała się być przeładna, ale już nie taka „secret”. W tym dniu poraz kolejny postawiliśmy na pełen chill.

Dzień 13 – Mirissa/Galle

Już tuk-tukiem wybraliśmy się do kolonialnej perełki Sri Lanki – Galle, gdzie zostaliśmy na noc. Przejazd trwał ok. 1h. Popołudnie spędziliśmy na zwiedzaniu fortu holenderskiego. Uważam, że to zupełnie wystarczający czas na zobaczenie naubardziej urokliwych uliczek i latarni morskiej.

Dzień 14 – Galle/Unawatuna/nocleg przy lotnisku

Ostatni dzień na Sri Lance chcieliśmy wykorzystać naprawdę dobrze, dlatego wstaliśmy bardzo rano żeby powłóczyć się jeszcze po forcie, którego uliczki były jeszcze praktycznie puste. Później wybraliśmy się tuk-tukiem na plażę w Unawatuna, która okazała się jedną z najpiękniejszych jakie widzieliśmy. Minusem jest jedynie fakt, że jest bardzo zatłoczona, no ale już wiecie gdzie wkrótce przeczytacie więcej o plażach. Późnym popołudniem złapaliśmy PickMe (loklany Uber, o którym więcej przeczytacie tu) i pojechaliśmy już do hotelu przy lotnisku. Mimo, że trasa częściowo prowadzi przez autostradę przejazd trwał ok. 3,5h. Aha, na nocleg przy lotnisku zdecydowaliśmy się ze względu na lot o 4 rano.

Dzień 15 – podróż

W Warszawie wylądowaliśmy chwilę po 12 w południe i już wtedy wiedzieliśmy, że chcemy wrócić na Sri Lankę i to jak najszybciej! #zieleń

Biorąc pod uwagę nasze oczekiwania twierdzę, że jest to plan idealny, bo w przeciwieństwie do tych po Malezji i Japonii, nic bym nie zmieniła. Może jakbym się miała czepiać to fajnie byłoby gdzieś jeszcze wcisnąć safari w Udawalawe, bo słyszałam, że ten park jest super. Nie ma tego złego, bo widzieliśmy mnóstwo słoni w Eco Parku. No, także uważam, że jest to plan doskonały na 2-tygodniową podróż. 🙂

Jeśli podobał Wam się ten wpis to wpadajcie na mój FB, żeby niczego nie przegapić, a jak lubicie fotki to śledźcie mnie na Instagramie. 🙂

Pracujemy na etacie i staramy się wyjeżdżać raz w miesiącu. Jak to robimy? Dowiecie się tego w tym wpisie. 😊

Ile dni urlopu potrzebowaliśmy na ten wyjazd: 11

Komentarze