Przewodnik po Hakone

Przewodnik po Hakone

Hakone to doskonałe miejsce na wypad z Tokio i odpoczynek od zatłoczonego miasta! Główne role odgrywają tam natura i spokój. W zależności od Waszego nastawiania na miejscu czekać będzie masa atrakcji na świeżym powietrzu albo błogi chill out. My to ze sobą połączyliśmy, co zaowocowało jednymi z najfajniejszych wspomnień z ostatniego wyjazdu do Japonii. Dowiedzcie się dlaczego. 😊

Kilka faktów

Hakone to górzysty region, który stanowi część Parku Narodowego Fuji-Hakone-Izu. Oddalony jest o ok. 85 km na zachód od Tokio. Składa się z kilku doskonale skomunikowanych ze sobą wiosek, m.in. Hakone Yumoto, Gora czy Moto-Hakone. Miejsce to popularne jest wśród Japończyków (i nie tylko) na weekendowe wypady. Oferuje nie tylko odprężające kąpiele w onsenach (gorących źródłach), wypoczynek w ryokanach (tradycyjnych japońskich zajazdach), ale również szlaki, które idealnie sprawdzą się podczas pieszych wędrówek, piękne świątynie i widok na Górę Fuji (tu trzeba mieć jednak szczęście, bo Fuji bywa nieśmiała 😊).

Atrakcje Hakone

Onseny, czyli gorące źródła

Dzięki swojemu położeniu na naturalnych gorących źródłach, Hakone znane jest ze swoich onsenów, czyli ‚basenów’ wypełnionych naturalnie gorącą wodą.

Turyści przyjeżdżają tu głównie dla chwil relaksu podczas kąpieli w takich źródłach. No i wcale się nie dziwię, bo doświadczenie z onsenem to chyba największy highlight naszego ostatniego pobytu w Japonii. Jaki to był błogi chill out, kiedy moczyliśmy się w gorącej wodzie (ok. 50°C) na świeżym powietrzu, podczas kiedy wieczorem termometry na dworze wskazywały ok. 8°C. Parująca woda, delikatne światło z pobliskiego lampionu, no magia!

Ważną sprawą jest etykieta w onsenach! Mianowicie, przed wejściem do gorącego źródła należy się dokładnie umyć, zazwyczaj na stanowisku z prysznicem i stołkiem (prysznic bierze się na siedząco). Wchodzi się tam nago! W 99% przypadkach zakazane jest wchodzenie do wody w kostiumach kąpielowych czy ręcznikach. Ważną informację jest również to, że z publicznych onsenów nie mogą korzystać osoby z widocznymi tatuażami. Oznacza to, że jeśli tak jak my, macie dziarki to musicie postawić na onsen prywatny.

Dostępne rodzaje onsenów:

 – publiczne, czyli takie, w których kąpieli może zażywać każdy. Zazwyczaj takie przybytki podzielone są na te dla kobiet i dla mężczyzn (rzadziej zdarzają się te wspólne). Dostępne są tam spore baseny w pomieszczeniach lub, co fajniejsze, na świeżym powietrzu. To co jest ekstra to fakt, że można tam przyjść kompletnie nieprzygotowanym (tzn. z ulicy), bo na miejscu dostaje się dosłownie wszystko – klapki, jukatę, ręcznik. W zależności od onsenu wejście kosztuje od 1000 do 2000 JPY (34 – 69 PLN). Tu znajdziecie listę dostępnych publicznych onsenów w Hakone.

– publiczne, ale z możliwością zarezerwowania prywatnego onsenu. W tym przypadku nie jest to cały basen, a mniejsze, kameralne źródełko w odosobnionym miejscu. To idealna opcja dla tych z Was, którzy się krępują nagością lub mają tatuaże.

– w ryokanach! To bardzo wygodna opcja, bo często można korzystać do woli z prywatnego onsenu w miejscu, w którym się nocuje. No i tak jak w przypadku powyżej – onsen w ryokanie sprawdzi się dla skrępowanych i dla tych z tatuażami.

Hakone Shrine

czyli świątynia shinto, która znajduje się w miejscowości Moto-Hakone, u podnóża Góry Hakone. Jej charakterystycznym punktem jest potężna brama tori, która stoi u wybrzeży malowniczego Jeziora Ashi. Tuż za nią znajdują się schody, które prowadzą do głównego pawilonu świątyni. Tamtejsze masywne drzewa porośnięte mchem i poranna mgła nadają temu miejscu mega charakteru. O świcie jest tam jak z bajki. W południe musicie się liczyć z pokaźną ilością zwiedzających oraz sporą koleją do fotki pod bramą tori. Im wcześniej tam dotrzecie, tym lepiej. 😊

Jezioro Ashi

czyli Ashinoko. To pięknie położone jezioro, z którego brzegu, w pogodne dni, widoczna jest Góra Fuji! Musicie jednak wiedzieć, że ten dzień musi być serio bardzo pogodny. Nam Fuji nie udało się zobaczyć, mimo totalnie bezchmurnego nieba. Koniecznie się tam wybierzcie – jeśli nie dla Góry Fuji, to dla rejsu statkiem pirackim, z którego doskonale widoczna jest dostojna brama tori z Hakone Shrine. Z Moto-Hakone dopłyniecie nim do Togendai, skąd wyruszycie do następnej atrakcji.

Na powyższym zdjęciu możecie zobaczyć widok jaki zastaliśmy, mimo ładnej pogody. Poniżej natomiast możecie zobaczyć, jak widok ten prezentuje się z Górą Fuji w tle.

Owakudani

To obszar wokół krateru utworzonego podczas ostatniej erupcji wulkanu, ok. 3000 lat temu. Teraz jego znaczną część stanowi aktywna strefa, nad którą unoszą się opary siarki, przez co miejsce to często nazywane jest ‘piekiełkiem’. No i śmierdzi tam jajkiem! 😅 A propos jajek – można je tam kupić i własnoręcznie ugotować w tamtejszych gorących źródłach! Dotrzecie tam z Togendai kolejką górską (Hakone Ropeway). Aha, w pogodne dni jest stamtąd genialny widok na Fuji.

Piesze wędrówki

Piesze wędrówki to jedna z najfajniejszych form spędzania czasu w Hakone. Jest tam sporo ścieżek z pięknymi widokami, np. szlak old Tokaido nad Jeziorem Ashi, który znajduje się pomiędzy Moto-Hakone i Hakone-machi.

Ciekawostka: niegdyś biegł tamtędy ważny szlak handlowy – Tokaido, łączący Tokio i Kioto. W Hakone znajdował się punkt kontrolny (Hakone Checkpoint), który został zrekonstruowany i udostępniony dla zwiedzających.

Inne atrakcje, do których nie dotarliśmy, ale mogą Was zainteresować to m.in. Hakone Open Air Museum z rzeźbami na świeżym powietrzu czy pole trawy pampasowej.

Hakone Free Pass

Hakone Free Pass to niemalże przepustka do zwiedzania Hakone. To bilet, który upoważnia do nielimitowanych przejazdów różnymi środkami transportu w określonym czasie. Bez dopłat będziecie mogli do oporu jeździć pociągami wewnątrz regionu Hakone (Hakone Tozan Railway), autobusami, kolejkami górskimi, a nawet będziecie mogli wybrać się na rejs statkiem pirackim! W ramach biletu przewidziane są również przejazdy pociągami pomiędzy Shinjuku, a Hakone Yumoto (wyjątkiem jest Romance Car, o którym przeczytacie poniżej).

Hakone Free Pass kupicie już w Tokio, na stacji w Shinjuku. Jak mogliście przeczytać już m.in. w tym wpisie, stacja ta jest największą na świecie i łatwo się tam zgubić. W tym przypadku bardzo pomocna jest aplikacja google maps, na której genialnie oznaczone są nawet podziemia. Wyznaczcie trasę do stanowiska Odakyu Tourist Information Center, gdzie kupicie bilety w następujących wariantach:

– 2-dniowy: 5700 JPY (ok. 198 PLN)

– 3-dniowy: 6100 JPY (ok. 212 PLN)

Hakone Free Pass można kupić również wewnątrz ‘strefy’ Hakone. Wtedy bilety będą nieco tańsze.

Jak się dostać do Hakone z Tokio?

Dojazd ze stolicy do Hakone to bułka z masłem. Najłatwiej dostaniecie się tam pociągiem ze wspomnianej wcześniej stacji kolejowej w Shinjuku. Możecie wybierać spośród następujących opcji:

Odakyu Railway:

– Romance Car – bezpośredni pociąg, który kursuje pomiędzy Shinjuku i Hakone Yumoto. Ekstra jest to, że przejazd trwa zaledwie 1 h i 25 minut. Minusem jest jednak fakt, że mimo posiadania Hakone Free Pass należy dopłacić 1090 JPY (ok. 38 PLN) za przejazd w jedną stronę. Bez Hakone Free Pass za bilet w jedną stronę trzeba będzie zapłacić 2280 JPY (ok. 79 PLN).

– Express train – ta opcja zakłada nieco wolniejszą podróż (ok. 2h) i uwzględnia na tyle sprawną przesiadkę w Odawara, że nie trzeba nawet zmieniać peronu. W tym przypadku Hakone Free Pass pokrywa cały przejazd (nie trzeba nic dopłacać). Bez Hakone Free Pass za bilet w jedną stronę trzeba będzie zapłacić 1090 JPY (ok. 38 PLN).

Powyższych przejazdów nie pokrywa Japan Rail Pass, którego zasady działania wyjaśniłam w tym wpisie.

Ci z Was, którzy natomiast posiadają Japan Rail Pass, będą mogli dojechać również shinkansenem (ze stacji Tokyo lub Shinagawa) lub lokalnymi pociągami firmy JR do Odawara, gdzie należy się przesiąść do pociągu linii Odakyu Railway lub autobusu (ten odcinek będzie już dodatkowo płatny). Rozkłady pociągów sprawdzajcie na HyperDia.

Alternatywą dla pociągów mogą być również autobusy, które kursują pomiędzy Shinjuku, a Hakone. W zależności od sytuacji na drogach, przejazd autobusem potrwa ok. 2h, a bilet w jedną stronę kosztuje ok. 2000 JPY (ok. 70 PLN).

Jak się poruszać po Hakone?

Najlepiej wszystkimi możliwymi środkami transportu! 😊 Razem z zakupem Hakone Free Pass (zakładam, że większość z Was się na niego zdecyduje, #opłacasię) dostaniecie mapkę, na której wszystko jest genialnie rozpisane – pociągi, autobusy, kolejki linowe, a nawet trasy rejsu statku pirackiego. Korzystajcie z nich do woli.

Dla lepszego zrozumienia podrzucam naszą trasę z uwzględnieniem środków transportu:

Zaraz po dotarciu do Hakone Yumoto, które jest bramą do zwiedzania regionu, złapaliśmy autobus do Ohiradai, w którym się zatrzymaliśmy. Następnie z Ohiradai, kolejnym autobusem, wybraliśmy się do Moto-Hakone, które leży u wybrzeży Jeziora Ashi. Tam wskoczyliśmy na statek piracki, którym dopłynęliśmy do Togendai, gdzie skorzystaliśmy z kolejki górskiej (Hakone Ropeway). Kolejką dojechaliśmy do Owakudani, gdzie zrobiliśmy krótki przystanek. Następnie wskoczyliśmy do drugiej kolejki (również w Owakudani), która zabrała nas do Sounzen. Tam czekała już kolejka szynowa (Hakone Tozan Cable Car – taka jak na Gubałówkę), którą dotarliśmy do Gora skąd już autobusem wróciliśmy do Ohiradai. Być może brzmi to nieco skomplikowanie, ale uwierzcie – to bułka z masłem. Wszystko jest doskonale oznakowane i po prostu nie ma możliwości żeby coś poszło nie tak. W końcu to Japonia. ❤ Wspomnianą trasę na luzie zrobicie w jeden dzień.

Ważne info: ze względu na uszkodzenie trakcji kolejowych, do których doszło podczas tajfunu #19, część lokalnych pociągów nie funkcjonuje, np. pomiędzy Hakone Yumoto a Gora. Prace naprawcze mają potrwać do jesieni 2020. W wyniku zaistniałej sytuacji autobusy bywają zatłoczone, a na drogach tworzą się korki. Nie martwcie się – nie stanowi to większej przeszkody do zwiedzania Hakone. My odczuliśmy to tylko jeden raz, kiedy kolejką szynową dotarliśmy do Gora, gdzie na stacji kolejowej, ponad godzinę czekaliśmy na autobus zastępczy do Ohiradai.

Gdzie się zatrzymać?

W regionie Hakone znajduje się mnóstwo hoteli i ryokanów. Żeby zaznać prawdziwego, japońskiego „experience” warto postawić na tę drugą opcję, czyli na tradycyjny japoński zajazd. W tamtejszych ryokanach często dostępne są onseny, które można zarezerwować na wyłączność. My właśnie na taki się zdecydowaliśmy! Zatrzymaliśmy się w ryokanie Sansuisou, który okazał się być jednym z najfajniejszych miejsc, w jakich zatrzymaliśmy się podczas naszych dwóch podróży do Japonii. Napiszę o nim oddzielny wpis, w którym wszystko dokładnie opiszę. Warto dzielić się takimi genialnymi miejscówkami!

Biorąc pod uwagę lokalizację najwygodniej będzie szukać miejsca noclegowego w Hakone Yumoto, bo to właśnie tu będzie Wasz pierwszy przystanek po przyjeździe z Tokio. Miejsce to jest również doskonale skomunikowane z innymi miejscowościami. Dostępnych jest tam najwięcej sklepów i restauracji. W skrócie – Hakone Yumoto ma najlepszą infrastrukturę.

Długo analizowałam to gdzie się zatrzymać, tak żeby się nie namęczyć. Sami rozumiecie – chcieliśmy ograniczyć do minimum przemieszczanie się z dużymi plecakami. Byłam bliska od zarezerwowania tego ryokanu – 7 minut spacerem od stacji Hakone Yumoto, z onsenem na tarasie. Po zsumowaniu różnych za i przeciw ryokan Sansuisou wygrał. Mimo tego, że znajduje się on w oddalonym o 20 minut jazdy autobusem Ohiradai, był to strzał w dziesiątkę! No także reasumując – warto postawić na nocleg z duszą i onsenem, bo takich tam nie brakuje. Zaryzykuję stwierdzeniem, że lokalizacja w tym przypadku może być drugorzędną sprawą, bo tu liczą się doznania, które zapewni ryokan.

Gdzie zjeść w Hakone?

Daimasa – to niepozorna restauracja ze świeżymi rybami i owocami morza przy głównej ulicy w Moto-Hakone. Zjecie tam pyszne chirashi, czyli miskę pełną ciepłego ryżu i doskonałych ryb. My postawiliśmy na michę ze świeżym tuńczykiem i na mix z unagi, czyli z pieczonym węgorzem. Wszystko było doskonałe, a obsługa była przemiła. Polecanko!

W ryokanach! Bukując nocleg warto zwrócić uwagę na to czy w cenę wliczona jest kolacja i śniadanie lub samo śniadanie. Takie posiłki to kolejne fajne doświadczenie. Podawane są w formie kaiseki, co oznacza, że składają się z wielu posiłków. My w ryokanie Sansuisou zjedliśmy właśnie takie śniadanie, w którego skład wchodziły: pieczona ryba, yuba z jajkiem (yuba = tofu skin), zupa miso, kiszonki, owoce i jogurt na deser. Wyglądało to zjawiskowo i wszystko było pyszne.

Kogo przekonałam do wypadu w tamte strony podczas wizyty w Japonii? 😉

Komentarze