Przewodnik po Madrycie

Przewodnik po Madrycie

Madryt to zdecydowanie jedna z moich ulubionych europejskich stolic! Mam wrażenie, że to miasto żyje całą dobę. Popularne tapas bary zazwyczaj pękają w szwach, przykawiarniane ogródki są zawsze pełne ludzi w każdym wieku, no sami rozumiecie – czuć tam życie! Poza tym, jak na stolicę przystało, jest tam mnóstwo miejsc wartych zobaczenia. Myślę, że każdy znajdzie coś dla siebie, bo odnajdą się tam zarówno fani muzeów, jak i atrakcji na świeżym powietrzu. Dla mnie jednak najfajniejsze jest po prostu włóczenie się po wąskich uliczkach i odnajdywanie klimatycznych spotów. No i najlepsze – to miasto idealne na szybki city-break!

Łapcie garść praktycznych informacji!

Loty i lotnisko

Do Madrytu dolecicie bezpośrenio z dwóch polskich miast, często za grosze #tanielinie! Poniżej podrzucam ściągę „czym i skąd”.

Ryanair – Kraków, Warszawa (Modlin)

Wizz Air – Warszawa (Chopin)

LOT – Warszawa (Chopin)

W Madrycie znajduje się jedno (cywilne) lotnisko – Aeropuerto Adolfo Suárez Madrid-Barajas. Od centrum miasta oddalone jest o ok. 15 km.

Biorąc pod uwagę przejazd z lotniska do miasta (i odwrotnie) mamy kilka opcji. Najtańsza z nich to przejazd metrem (ok. 4,50 EUR za przejazd w jedną stronę z lotniska – bilety „po mieście” są zdecydowanie tańsze). Stacje znajdują się na każdym z terminali (T1-T4), skąd odjeżdżają pociągi linii metra nr 8. Stacją końcową (już w mieście) jest Nuevos Ministerios, gdzie łatwo przesiądziecie się do innych linii (10 i 6 – Circular). Przejazd do wcześniej wspomnianej stacji końcowej trwa ok. 13-15 minut. Aha, pociągi z/na lotnisko kursują od 6:05 rano do 1:30 w nocy. Więcej poczytacie tu.

Innym sposobem na dostanie się do miasta jest Uber lub Cabify (lokalny odpowiednik Ubera). W okolice Gran Via (serce Madrytu) dojedziecie w ok. 15 minut, ale z zaznaczeniem, że nie ma korków. Liczyłabym raczej 30 minut. 😉 Za przejazd (dalej bierzmy za cel Gran Via) zapłacicie ok. 17-20 EUR (pamiętajcie, że ceny moga być totalnie różne – wszystko zależy od sytuacji na drogach, obłożeniu kierowców, pory, etc.).

Są też oczywiście taxówki, ale nigdy z nich w Madrycie nie korzystałam, także się nie wypowiadam.

Gdzie się zatrzymać?

Myślę moi Drodzy, że każdemu zależy najbardziej na lokalizacji! No i tu podpowiem, że wybranie lokum w spoko loklalizacji w Madrycie jest kluczowe do tego, żeby zwiedzić miasto na piechotę, bo na luzie da się to zrobić. Postawcie na hotel/mieszkanie samym w centrum, tzn. w pobliżu Gran Via, Plaza Major, Puerta del Sol czy Plaza de España, a wszędzie dojdziecie spacerkiem.

Podczas naszych dwóch wyjazdów stawialiśmy na mieszkania właśnie w samym centrum. Zatrzymaliśmy się w Apartamentos San Lorenzo 26 oraz Apartamento estilo nórdico en Malasaña. Obydwa mieszkania położone są w genialnych lokalizacjach, bo z każdego z nich można dojść do Gran Via w dosłownie kilka minut. Pierwsze z nich (San Lorenzo – w naszym przypadku apartament z jedną sypialnią) było bardzo w porządku, ale sporym minusem był brak światła (mieszkanie położone jest od strony dość ciemnego patio, co jest często spotykane w madryckich kamienicach). Zameldowanie oraz odbiór kluczy odbywa się w pobliskim hotelu Eurostars Central. Jest to o tyle fajne rozwiązanie, że recepcja czynna jest tam całą dobę, a po wymeldowaniu jest gdzie zostawić bagaże. Drugie mieszkanie (Malasaña) mogę za to polecić z ręką na sercu! Idealnie sprawdzi się dla rodzin czy dwóch par, bo komfortowo pomieszczą się tam cztery osoby. Jest funkcjonalnie urządzone i nienagannie czyste! No i właściciel to przemiły gość, który czekał na nas z butelką wina i krakersami! Tu niestety nie można zostawić bagaży po wymeldowaniu (może to wyglądać inaczej jeśli tego dnia nie przyjeżdżają kolejni goście). Sytuację ratuje pobliska przechowalnia bagażu Locker in the City. Uwaga – wcześniej należy w niej zarezerować miejsce. Więcej szczegółów znajdziecie tu.

Co zobaczyć i co zrobić w Madrycie?

Zobaczcie zmianę warty przy Pałacu Królewskim (Palacio Real de Madrid)

Na pierwszy ogień ciakwostka – Palacio Real nie jest już zamieszkały przez hiszpańskiego monarchę. Wykorzystywany jest jedynie podczas ceremonii czy innych oficjalnych imprez. Zainteresowani mogą wejść do środka, bo pałac został udostępniony zwiedzającym. Cenę biletu wstępu możecie sprawdzić na oficjalnej stronie tu. Dodam, że w sezonie od poniedziału od czwartku w godz. 16:00 – 18:00 wejście jest darmowe. Poza sezonem godziny są inne. Po szczegóły zaglądajcie na wspomnianą oficjalną stronkę.

No i przechodząc do sedna sprawy – jeśli pogoda na to pozwala to w środy oraz soboty przed pałacem (na Puerta del Príncipe) odbywa się widowiskowa zmiana warty! Zajrzyjcie tam koniecznie między 11:00 a 14:00 (od połowy czerwca do połowy września między 10:00 a 12:00). A jeśli traficie akurat na pierwszą środę miesiąca (z wyłączeniem stycznia, sierpnia i września) to będziecie mieć mega szczęście, bo wtedy (w południe) odbywa się jeszcze bardziej widowiskowa zmiana warty – Reveló solemne de la Guardia Real. Więcej info na temat zmian warty znajdziecie tu.

Wstąpcie do Ogrodów Sabatini

Tuż przy Palacio Real znajdują się piękne ogrody, które zostały zaprojektowane we włoskim stylu. Główną rolę odgrywa tam geometria, gdzie równo przycięte żywopłoty przywodzą na myśl labirynt. Pro-tip – wpadnijcie tam o zachodzie słońca!

Zobaczcie pomnik Miguela Cervantesa na Plaza de España

Z ogrodów Sabatini jest już rzut beretem na Plaza de España, czyli jednego z głównych placów Madrytu, który stanowi zakończenie Gran Via. Zobaczycie tam pomnik Miguela Cervantesa, czyli jednego z najbardziej znanych hiszpańskich pisarzy. Na placu nie mogło tez zabraknąć rzeźb Don Quijote (na koniu) i Sanczo Panzy (na ośle).

Świątynia Debod

Idąc na północ od Plaza de España, dosłownie kilka kroków dalej znajduje się Parque de la Montaña, w którym zobaczycie egipską Świątynię Debod. Egipt podarował ją Hiszpanii w zamian za pomoc przy ocaleniu innych świątyń w Nubii (kraina na terenie Egiptu i Sudanu). Dla mnie najfajniejszy jest jednak widok, który rozcięga się z tamtej okolicy! Dzięki położeniu na skarpie, największy park miejski Casa de Campo, widoczny jest stamtąd jak na dłoni! Widok o zachodzie słońca? Sztos!

Wypijcie kawę na Plaza Mayor

To kolejny plac, jeden z bardziej znanych zresztą. 😊 Zbudowany został na planie prostokątka, z każdej strony otoczony jest pięciokondygnacyjnymi budynkami. Wejścia na plac prowadzi przez arkady w otaczających budnykach, przez co ma się wrażenie, że plac jest zamknięty. To idealne miejsce na leniwe popołudnie z kawą, w jednym z wielu kawiarnianych ogródków. Szczerze uwielbiam to miejsce (chociaż bywa zatłoczone).  

Zjedzcie tapas w Mercado de San Miguel

Idąc od Pałacy Królewskiego na Plaza Mayor nie sposób nie wstąpić do Mercado de San Miguel. To hala targowa, która została wybudowana w 1916 roku, w 2003 kupiona przez prywatnego inwestora, oddana do renowacji oraz ponownie otwarta w 2009. Już sam budynek jest mega! Przeplata się tam szkło i stal. Na bank zwrócicie na to uwagę. A w środku jest pełno stoisk z najróżniejszymi tapas. Do wyboru do koloru. Spróbujcie kilku rodzajów montaditos (małe kanapki) i popijcie sangrią. Pro-tip – wybierzcie się tam najlepiej zaraz po otwarciu (10:00), bo od ok. 12:00 robi się tam bardzo tłoczno.  

Zróbcie zakupy na Gran Via

To jedna z głównych ulic miasta, która zdecydowanie pełni rolę reprezentacyjną. Znajdziecie tam mnóstwo sklepów znanych marek (w tym znanych hiszpańskich sieciówek), teatrów czy hoteli. No także jeśli na zakupy to tam.

Moim zdaniem, najciekawszym landmarkiem w tej okolicy jest Budynek Metrópolis, który leży u zbiegu Calle Alcalá i Gran Vía. To reprezentacyjny biurowiec, którego fasada ozdobiona jest rzeźbami, a kopuła wykończona jest złotymi zdobienaimi. Założe się, że jak wpiszecie w google grafika hasło Madryt to pierwsza fotka będzie właśnie z tego skrzyżowania z akcentem na Metrópolis. 😊

Pro-tip – wpadnijcie do pobliskiego Circulo de Bellas Artes. Rozciąga się stamtąd super widok na okolicę z Metrópolis i Gran Via na pierwszym planie.

Zajrzyjcie na Puerta del Sol

Nie to żeby to była jakaś wielka atrakcja (przynajmniej moim zdaniem), ale prędzej czy później i tak tam traficie, bo to centralny plac Madrytu! Zbiega się tam kilka ważniejszych ulic i krzyżują linie metra. Tak tylko daję znać żebyście wiedzieli o co chodzi. Żeby nie było jednak tak nudno to podrzucam dwie ciekawostki. Pierwsza z nich to fakt, że znajduje się tam pomnik niedźwiedzia wspinającego się na drzewo truskawkowe, które jest symbolem miasta. Druga jest taka, że znajduje się tam również kilometr zerowy, czyli punkt, od którego mierzone są odległości do innych miast. No także to taki totalny środek miasta. Aha, to tu odbywają się różne manifestacje czy imprezy sylwestrowe. Dodam też, że z Sol jest już super blisko do Chocolatería San Ginés, gdzie serwowane są najlepsze churros pod słońcem, także wiecie co robić. Więcej o San Ginés poczytacie tu.

Spacerujcie po Parku Retiro

Ahhh, no to jest totalnie piękne miejsce, zwłaszcza na wiosnę, kiedy roślinność budzi się do życia! Te kwitnące drzwa (które widziałam u kogoś na Insta, bo sama wiosną tam nie byłam 😅). Oprócz spacerów w cudownych okolicznościach przyrody, będziecie mogli przepłynąć się nawet łódką po stawie (nad którym góruje swoją drogą pomnik króla Alfonsa XII). Koniecznie wstąpcie też do Palacio de Cristal (Pałac Kryształowy), czyli budynku w całości składającego się ze stali szkła, który niegdyś pełnił rolę oranżerii. No, także reasumując Park Retiro to must jeśli chodzi o chillout w Madrycie. Spacerujcie i może zorganizujcie nawet piknik?

Podziwiajcie ogród tropikalny na dworcu kolejowym Atocha

Estación de Atocha to największy dworzec kolejowy w Madrycie. Nawet jeśli nie będziecie się wybierać w podróż pociągiem (chociaż polecam Toledo na 1-dniowy wypad ciuchcią) to koniecznie tam wpadnijcie! W głównym holu urządzono tam najprawdziwszy ogród tropikalny! Zobaczycie tam palmy i inne egoztyczne rośliny oraz żłówie pływające w tamtejszym stawie. No sztos! Tak to ja mogę czekać na pociąg.

Zróbcie fotkę na Plaza de Cibeles

To plac w pobliżu Gran Via, w którego sercu znajduje się Fontanna Kybele (Fuente de Cibeles) przedstawiająca postać bogini płodności. Plac otoczony jest monumentalnymi budynkami takimi jak Banco de España czy Palacio de Comunicaciones. Idąc od Gran Via do Parku Retiro na bank będzie tędy przechodzić. Jakoś wyjątkowo lubie to miejsce, chyba przez tę fotkę! Jest jakaś taka hiszpańska (jeśli wiecie co mam na myśli 😉).

Fani muzeów powinni też rozważyć odwiedzenie Prado i Museo Nacional Thyssen-Bornemisza. Ja nie byłam, także research musicie zrobić sami. ❤

My to wszystko zdążyliśmy zobaczyć w trzy dni w bardzo luzackim tempie. No i zdążyliśmy się też bardzo najeść, ale jeśli chodzi o jedzenie to koniecznie zajrzyjcie do tego wpisu. Dzielę się tam super miejscówkami na szamkę. Musicie wiedzieć, że Madryt kulinarnie stoi baaaardzo wysoko!

Prawda, że super ten Madryt? To kto się wybiera? 😍

Komentarze