Sri Lanka – informacje praktyczne

Sri Lanka – informacje praktyczne

Przed wyjazdem na Sri Lankę miałam podejrzenia, że ten wyjazd to będzie sztos. Pomyliłam się tylko niewiele, bo zaraz po powrocie stwierdziłam, że ta wyspa to jakaś bajka! Wiedziałam, że tam będzie zielono. Miałam nawet nadzieję, że będzie tak zielono jak na Bali. Rzeczywistość szybko to zweryfikowała. Tam jest taka zieleń, że szczęki opadają. Nie ma w tym ani grama przesady! Ze Sri Lanką polubiłam się od pierwszego wejrzenia. Tam zagrało wszystko – zacne widoki, super przyjaźni ludzie, w większości przypadków przystępne ceny, a na dodatek to wszystko wyjdaje się jeszcze takie nieodkryte. Nie wiem jak Was, ale mnie do wyjazdu przekonałyby już ten wstęp! 🙂 Łapcie garść przydatnych info dla wszystkich, którzy planują podróż na Sri Lankę.

Nasza podróż miała miejsce w dniach 22.02.2019 – 09.03.2019.

Kiedy jechać

Biorąc pod uwagę środkową część kraju oraz plaże na południu na Sri Lankę najlepiej wybrać od końca grudnia/początku stycznia do końca marca. Wtedy temparatury oscylują wokół 30C, a deszcz zdarza się stosunkowo rzadko. Podczas naszego wyjazdu deszcz złapał nas tylko dwa razy – po południu w Kandy i kiedy dojechaliśmy do Ella lało przez cały wieczór. Z pewnością omijałabym październik i listopad, które są najbardziej deszczowymi miesiącami.  

Wizy

Prawdopodobnie od 1 maja 2019 wizy na Sri Lankę będą darmowe! Przeczytacie o tym np. tu. Na stronie ETA (Sri Lanka Electronic Travel Authorization System) nie ma jeszcze tej informacji, dlatego warto śledzić newsy.

Do maja 2019 sprawy mają się następująco:

Przed wyjazdem należy wyrobić wizę on-line, która obowiązuje na pobyt do 30 dni. Aplikację znajdziecie tu. Po wypełnieniu dość łatwego formularza, opłaceniu wizy (35$, płatne on-line) otrzymacie dwa maile: potwierdzenie wypełnienia formularza oraz potwierdzanie otrzymania wizy. Jak się domyślacie kluczowy jest ten drugi mail. Przed podróżą nie musicie go drukować, bo urzędnicy na lotnsiku mają wszystko w systemie. Wystarczy, że będziecie mieć ze sobą paszport, którego okres ważności wynosi przynajmniej 6 miesięcy.

Informacja o otrzymaniu wizy (drugi mail) przsyłana jest niemalże po chwili (max do 24h od dokonania wpłaty), a jej treść brzmi następująco:

We are pleased to inform that your application for ETA has been approved providing that the particulars submitted by you in regard to relevant particulars, including passport number, nationality, and the date of birth are correctly entered.

Jak się dostać na Sri Lankę

Loty na Sri Lanke wcale nie są tak oczywiste jak chociażby loty do Bangkoku czy do innych miejsc w Azji południowo – wschodniej. Loty do Colombo są raczej droższe, a promocje nie są aż tak powrzechne jak te do Bangkoku właśnie. Z Warszawy (lub innych polskich miast, które mają połączenia z następującymi portami przesiadkowymi) do Colombo są fajne połączenia przez: Moskwę (Aeroflot), Kijów (flyUIA – mimo często promocji trzeba mieć na uwadze fakt, że bagaż rejestrowany oraz posiłek na pokładzie nie są wliczone w cenę), Zurich (Swiss Air, lot obsługiwany jest przez linię Edelweiss Air), Amsterdam (sezonowe loty KLM), Dohę (Qatar Airways z mega dogodymi przesiadkami), Dubaj (Emirates). Mieszkańcy Krakowa i okolic mogą skusić się na lot z przesiadką w Dubaju (linią FlyDubai, która często oferuje dobre ceny – tu podobnie jak we FlyUIA trzeba mieć na uwadze fakt, że bagaż rejestrowany oraz posiłek na pokładzie nie są wliczone w cenę). Fajną opcją są czartery polskich biur podróży, dzięki którym w sezonie można polecieć bezpośrednio do Colombo z Warszawy oraz Katowic w rozsądnych cenach (kiedyś widziałam nawet promkę za 999 zł w obie strony! ❤). No i hit! Od listopada LOT będzie już rejsowo latać bezpośrednio z Warszawy do Colombo. Jeśli utrzymają rozsądny poziom cen to gwarantuję sukces tej trasy! My natomiast lecieliśmy Qatar Airways. Za bilet daliśmy dość sporo, bo 2700 zł. Zdecydowaliśmy na ten lot ze względu na krótkie i komfortowe przesiadki (50 i 45 minut – no worries, przesiadki w tak krótkim czasie w Doha są jak najbardziej wykonalne) oraz super dobre doświadczenia z poprzednich lotów.

P.S. musicie wiedzieć, że mimo nazwy Colombo International Airport, lotnisko wcale nie znajduje się w Colombo (oddalone jest od stolicy o ok. 40 km), a w pobliżu miasta Negombo (10 km).

Transport lokalny

O transporcie lokalnym na Sri Lance można napisać książkę! Jeśli ktoś zapytałby mnie o słowo klucz opisujące lokalne autobusy i pociągi to powiedziałabym – szaleństwo! Twierdzę nawet, że jeśli ktoś był na Sri Lance i chociaż raz nie jechał loklanym transportem to tak na prawdę tam nie był! Sama jazda to już przygoda. Spieszę z wyjaśnieniami. Po pierwsze kierowcy jeżdżą serio jak szaleni, a wyprzedzanie na trzeciego nie powinno nikogo dziwić. Po drugie transport lokalny jest super rozwinięty, bo autobusami można dotrzeć absolutnie wszędzie. Dużym atutem jest fakt, że przejazdy są bajecznie tanie, bo często płaci się w groszach. Za przykład mogę podać przejazd z Dambulla do Kandy (73 km), który kosztował nas niespełna 0,70 gr od osoby. Z pociągami sprawy mają się podobnie. Ponad 7-godzinny przejazd z Kandy do Ella kosztował tylko 7 zł. To na co z pewnością trzeba zwrócić uwagę to popularnośc transportu lokalnego. Zarówno autobusy jak i pociągi często wypchane są po szwy. Jeśli nastawiacie się na komfortowe, klimatyzowane przejazdy no to nie. 🙂 Wiedzcie jednak, że w tym cały urok! A jak to wygląda w praktyce?

Autobusy

Jak już wspomniałam wcześniej, sieć autobusów jest super rozbudowana. Nie należą one do najnowszych – nie ma w nich klimatyzacji, jazda odbywa się przy otwartych drzwiach, często spotykane autobusy to zarówno te z układem siedzeń 2+2 jak i 2+3. Biletów nie kupuje się w kasach na przystanku czy u kierowcy, a u „biletowego”. Po wejściu do autobusu należy najpierw zająć miejsce, a następnie biletowy lokalizuje nowych pasażerów, pobiera płatność i wydaje bilet. Przed wejściem do autobusu należy być przygotowanym na duże obłożenie przejazdu. Często nie ma gdzie usiąść. Problematyczny może być też duży bagaż, tzn. plecak zawsze można gdzieś wcisnąć, natomiast z dużą walizką może być problem. Lankijczycy są jednak bardzo pomocni w takich sytuacjach. Kiedy jechaliśmy super zatłoczonym autobusem do Kandy jeden z pasażerów zaproponował, że potrzyma mój plecak na kolanach. 🙂

Bonus dla podkreślenia faktu jak szalone są lankijskie autobusy: podczas jednego z przejazdów byliśmy świadkami jak jeden z lokalnych pasażerów wypada przez otwarte drzwi podczas jazdy, otrzepuje się i w biegu, z powrotem wskakuje do pojazdu, po czym dostaje „po uszach” od biletowego za to, że się nie trzyma. 😂

Pociągi

To również mega popularny sposób na przemieszczanie się zarówno wśród Lankijczyków jak i turystów. Pociągi zazwyczaj dzielą się na trzy klasy:

– pierwsza klasa – klimatyzowana, objęta pełną rezerwacją miejsc. Bilety zazwyczaj wykupowane są przez agencje turystyczne, a następnie sprzedawane są on-line przez pośredników. Są one o wiele droższe od tych obowiązujących na drugą i tzecią klasę. Często nawet miesiąc przed planowaną podróżą są już niedostępne. Jeśli będziecie zainteresowani przejazdem pierwszą klasą to zajrzyjcie na stronę. Próbowałam kupić bilety na trasie Kandy – Ella, ale na ponad miesiąc przed wyjazdem nie było to już możliwe. Finalnie cieszę się, że się nie udało, bo dzięki jeździe w trzeciej klasie zasmakowaliśmy prawidziwego klimatu lankijskich pociągów.  

– druga klasa – bez klimatyzacji, ale z wiatrakami, z miękkimi siedzeniami, na niektórych trasach objęta rezerwacją miejsc. Bilety sprzedawane są na stacjach w dniu odjazdu (czasem tylko na godzinę przed odjazdem). W tym przypadku nie ma limitu biletów. Jeśli 2 klasa jest nierezerwowalna (a zazwyczaj tak jest) to z pewnością nie zabraknie dla Was biletów.

– trzecia klasa – bez klimatyzacji, ale z wiatrakami, z twardymi siedzeniami. Podobnie jak w przypadku drugiej klasy – bilety sprzedawane są na stacjach w dniu odjazdu (czasem tylko na godzinę przed odjazdem), tu również nie ma limitów co do ilości biletów.

Ważne info – nie pozbywajcie się za szybko biletów na pociąg, bo sprawdzane są (a w zasadzie zabierane) przy wychodzeniu ze stacji, po zakończonej podróży.

Podobnie jak w autobusach może być problem z dużymi walizkami. Na duże plecaki natomiast zazwyczaj powinno znaleźć się miejsce na półkach nad głowami pasażerów.  Tu natomiast sprawdzicie rozkłady jazdy.

Musicie wiedzieć, że średnia prędkość pociągów na Sri lance wynosi 20 km/h. Ich domeną są częste spóźnienia oraz ścisk. Nasz pierwszy przejazd odbył się na najpopularniejszej wśród turystów trasie – z Kandy do Ella, która częściowo wiedzie przez Lankijską Krainę Herbaty. Widoki po drodze były przezacne. Trasa ta liczy ok. 150 km, a pociąg pokonał ją w uwaga … 7h i 20 min! Przed wyjazdem doskonale wiedzieliśmy, że to oblegana linia i może być problem z miejscami siedzącymi. W związku z tym wsiedliśmy nie na stacji Kandy, a na stacji wcześniej – Peradeniya żeby zwiększyć szanse na miejsce siedzące. Mimo wszystko nie udało nam się usiąść, ale jest jeden duży plus. Z Peradeniya pociąg jedzie do Kandy, zawraca i znów przez Peradeniya jedzie w wyznaczonym kierunku. Jeśli nie wsielibyśmy w Peradeniya to moglibyśmy się nie zabrać, bo w Kandy sporo osób się najzwyczajniej w świecie nie zmieściło. Wiedzcie jednak, że w pociągu jest duża rotacja i po drodze sporo Lankijczyków wysiada. Jak już wiecie to super mili ludzie. Tu mam kolejny przykład – kiedy stałam w pociągu, dwóch chłopców siedzących obok zrobiło mi miejsce i we troje siedzieliśmy na dwóch fotelach, How cool is that?

Pro-tip – mimo tego, że zachęcam do jazdy w trzciej klasie, #folklor – kupujcie bilety na drugą klasę. Wtedy będziecie mogli korzystać zarówno z przedziałów drugiej jak i trzeciej klasy. Jeśli kupicie bilet na trzecią klasę nie będziecie mogli wejść do drugiej. Dzięki temu zwiększacie szanse na miejsce siedzące.

Prywatny kierowca, PickMe, Uber

Jeśli będziecie potrzebiwali dostać się w określone miejsce szybciej lub też transport publiczny Was zmęczył jest kilka innych opcji na przemieszczanie się, a są nimi:

– prywatny kierowca! Nie jest to najtańsza opcja, ale w zamian otrzymujecie sporą wygodę i oszczędzacie czas. Przkładowa cena za przejazd: lotnisko – hotel w Sigiriya: 9000 LKR (czyli ok. 190 zł). Biorąc pod uwagę lankijskie standardy to dość sporo, ale na Sri Lance usługi dla turystów i bilety wstępu do atrakcji wcale nie są super tanie. Łapcie kontakt do kierowcy Sangeeth’a, a nóż się przyda. 🙂

Mail: srilankasangeeth@gmail.com

Nr tel.: +94777192788.

What’sApp: +94779588985

– PickMe, czyli lokalny Uber, który działa tylko w większych miestach (Colombo, Negombo, Galle, Kandy). Fajne jest to, że na ich stronie można zamówić przejazd wcześniej. Pod apkę można podpiąć zarówno kartę jak i płacić gotówką.

– Uber – działa podobnie jak PickMe, czyli tylko w większych miastach. Może być też niewiele droższy od lokalnego odpowiednika.

Fun fact: nasi nowopoznani znajomi wpadli na bardzo przedsiębiorczego kierowcę PickMe, który po kursie, który opłacony był za pomocą karty, zażądał gotówki. W odpowiedzi usłyszał, że przecież pieniądze już zostały pobrane z konta (Revolut informuje o każdej transakcji). Pan kierowca upierał się, że on tych pieniędzy nie dostanie bo UWAGA: bank jest już zamknięty! 😂

Drogi

Jeśli będziecie podróżować po Sri Lance samochodem (z prywatnym kierowcą) musicie wziąć pod uwagę stan dróg, a co za tym idzie czas przejazdu, którego kilometry wcale nie odzwierciadlają. Czasem dość wąskie, jednopasmowe drogi bywają trasami krajowymi, gdzie ruch jest dość spory, co może znacznie utrudnić chociażby wyprzedzanie tuk-tuków czy często wolnych autobusów. Przykładowy czas jazdy samochodem:

– lotnisko Colombo – Sigiriya (145 km) – 4h

– Galle – okolice lotniska Colombo (152 km) – 3,5h (mimo tego, że trasa częściwo prowadzi przez autostradę).

Pro-tip – szczerze odradzam wypożyczenie samochodu i jego samodzielne prowadzenie. Styl jazdy na Sri Lance zupełnie różni się od tego europejskiego i niebezpieczne sytuacje drogowe zdarzają są dosłownie co chwilę.

Ceny

Biorąc pod uwagę ceny z łatwością można zaobserwować spore wahania. Bilety wstępów czy usługi skierowane dla turystów, np. prywatny kierowca czy typowo turystyczne bufety są dość drogie jak na lankijskie standardy. Transport publiczny czy jedzenie w lokalnych przybytkach są natomiast bardzo tanie. Hotele również nie należą do najdroższych – jak wszędzie można postawić na luksusowae warunki za odpowiednią cenę, jak i na te podstawowe, w bardzo przystepnych cenach. Poniżej kilka przykładowych cen biorąc pod uwagę nasze doświadczenia:

– Średnia cena za nocleg w dobrym, ok. 3-gwiazdkowym hotelu butikowym – ok. 6500 LKR (ok. 140 zł) – 1 noc/2osoby – pamiętajcie, że odchylenia w każdą stronę są jak nabardziej możliwe. Bez problemu znajdziecie nocleg nawet za 20 zł za 1 osobę/noc, ale wtedy warunki będą proporcjonalne do ceny.

– Bilet na Sigiriya (Lwia Skała) – 5430 LKR (ok. 115 zł)

– Bilet na Pidurangala (skała z pięknym widokiem na Sigiriya) – 500 LKR (ok. 10 zł)

– Bilet do Polannaruwa – 4460 LKR (ok. 95 zł)

– Bilet na pokaz lokalnych tańców w Kandy – 1000 LKR (ok. 21 zł)

– Turystyczny bufet z curry typu „all you can eat” – ok. 1000 LKR (ok. 21 zł)

– Dosa z curry w lokalnej knajpie – 150 LKR (ok. 3 zł)

– Grillowane krewetki/kalmary z ryżem i sałatką na wybrzeżu + sok – ok. 1600 LKR (ok. 34 zł)

– Butelka wody (1,5l) – ok. 50 – 150 LKR (ok. 1-3 zł)

– Mrożona kawa w knajpie – ok. 200 LKR (4,20 zł)

– Tuk-tuk – 1 km – ok. 100 LKR (ok. 2 zł). Tu muszę dodać disclaimer, że ceny są bardzo płynne. Zdarzało się, że udało nam się złapać tuk-tuka za połowę mniej jak i połowę więcej, np. przejazd tuk-tukiem z Mirissy do Galle (36 km) – 2000 LKR (ok. 42 zł),

– Przejazd z prywatnym kierowcą z lotniska do Sigiriya – 9000 LKR (ok. 190 zł)

– Przejazd PickMe z Galle do hotelu w pobliżu lotniska – 7000 LKR (ok. 150 zł)

Gniazdka

Na Sri Lance są trzy rodzaje gniazdek z czego do dwóch z nich pasują nasze wtyczki bez konieczności używania przejściówek. Polecam jednak zabrać ze sobą przejścówkę typu G (jak do Wielkie Brytanii). Czasem może się przydać (kto wie jakie gniazdko trafi się w hotelu).

Karta SIM

Najczęściej polecaną kartą SIM jest ta w sieci Dialog, bo podobno ma największe pokrycie (zasięg) w kraju. Można ją kupić już na lotnisku (hala przylotów). Do zakupu potrzebny będzie paszport. Jej koszt to 1200 LKR (ok. 25 zł) za pakiet 4GB w ciągu dnia i 5 GB w nocy ważny przez 30 dni. Po 13 dniach jednak, mimo że licznik w telefonie wskazywał wykorzystanie jedynie 3 GB, to internet przestał nam działać. Jakby nie było, przez 13 dni zasięg mieliśmy praktycznie wszędzie.

Jedzenie

O jedzeniu nigdy nie piszę na jednym z ostatnich miejsc, ale niestety w tym przypadku nie zapadło ono szczególnie w mojej pamięci. Mimo, że dawałm jej dużo szans kuchnia lankijska nie przypadła mi do gustu. Tamtejsze jedzenie to jedyna rzecz, która podczas tego wyjazdu „nie zagrała”, ale z małym wyjątkiem! Pamiętajcie, że to tylko moje zdanie i najlepiej będzie jak sami to zweryfikujecie. 🙂

Najpopularniejszym daniem na Sri Lance jest rice & curry, czyli ryż z różnymi rodzajami curry. Najczęściej spotykane to te z warzywami – okrą, cebulą, bakłażanem, kapustą oraz te z kurczakiem czy rybą. Do większości potraw podaje się sambol, czyli świeżo starte wiórki kokosa z chilli oraz cebulą, #ostre. Jeśli chodzi o przekąski to można tam zjeść niezłe samosy (trójkątne pierożki nadziene warzywami lub kurczakiem smażone na głębokim tłuszczu). Ważne – żeby były dobre muszą być naprawdę świeże. To co jest całkiem w porządku to dania tylu devilled, czyli krewetki, kurczak czy inne mięsa smażone z cebulą w sosie, który bardzo przypomina chiński słodko-kwaśny. Nieodłączym składnikiem kuchni lankijskiej jest również roti, który podawany jest w różnych formach, ale najbardziej znane z nich to:

  • uproszczając – w formie wytrawnego lub słodkiego naleśnika,
  • Kottu, czyli „lankijski pad thai” – to roti pokrojone w cienkie paski i usmażone z warzywami, jajkiem oraz kurczakiem/krewetkami.

Wyjątkiem, który zdecydowanie „zagrał” są owoce morza. Na południowym wybrzeżu Sri Lanki potrafią w sea food! Obowiązkowo spróbujcie grillowanych krewetek (zwłaszcza tych „jumbo”) i kalmarów. Grillowane są z dużą ilością czosnku oraz z listkami curry. No serio, to była poezja.

Szczepienia

W tym przypadku nie ma szczepień obowiązkowych. Zalecane jest jednak wykonanie następujących: wirusowe zapalenie wątroby typu A, wirusowe zapalenie wątroby typu B, tężec & błonica, japońskie zapalenie mózgu, dur brzuszny.

My przed wyjazdem nie robiliśmy żadnych szczepeń. Pamiętajcie jednak, że nie służymy tu jako wzór do naśladowania. To indywidualne sprawy, które piwinny być konsultowane z lekarzem.

Jeśli chodzi o inne kwestie bezpieczeństwa związane ze zdrowiem to my zawsze mamy przy sobie żele anybakteryjne, które również Wam polecam. Wiedzcie, że nie wszędzie istnieje możliwość umycia rąk bezpośrednio przed jedzeniem. Wtedy żele okazują się bardzo pomocne. Warto również zaopatrzyć się w repelenty na komary. Tu polecam jednak dokonanie zakupu na miejscu. Lokalne repelenty często skuteczniej odstraszają lokalne komary. 🙂

No to kto wybiera się na Sri Lankę? Jeśli macie jakieś pytania to dajcie znać! 🙂

A jeśli podobał Wam się ten wpis to wpadajcie na mój FB, żeby niczego nie przegapić, a jak lubicie fotki to śledźcie mnie na Instagramie. 🙂

Komentarze