EuropaPolska

Uroczysko Zaborek | Magiczne miejsce w Polsce

Przyznam szczerze, że nigdy wcześniej nie byłam na typowym ‘weekendzie za miastem’. Szybki wypad z Warszawy, max 3h drogi od domu, regionalne jedzenie – rozumiecie, ten klimat. Do tej pory stawiałam na tanie loty do Bergamo albo Budapesztu. No i to był błąd! Przekonałam się o tym ostatnio, kiedy mieliśmy ochotę rzucić wszystko i wyjechać w Bieszczady. Tylko, że w Bieszczady jest trochę za daleko ze stolicy biorąc pod uwagę tylko weekend. I wtedy wchodzi ona, znaczy się siła Internetu! Wracając z pracy scrollowałam jak zawsze Insta i zupełnym przypadkiem trafiłam na story Pojechanej, która akurat była w Zaborku! Pierwszy rzut oka – fajnie! Szybki research w googlu, czy na pewno tam jest tak kolorowo. Tasteaway utwierdzili mnie w tym przekonaniu. Szybki telefon, jest wolny pokój. Jedziemy! I tak zaczęła się moja miłość, bo Uroczysko Zaborek to miejsce magiczne, do którego z pewnością będziemy wracać. ❤

O co chodzi?

Uroczysko Zaborek to pensjonat z mega klimatem, który leży w sercu Parku Krajobrazowego – Podlaski Przełom Bugu. Zajmuje olbrzymią powierzchnie (aż 70 hektarów!), dzięki czemu każdy znajdzie przestrzeń tylko dla siebie. Można tu dobrze zjeść i zamieszkać w kilku uroczych miejscach, to znaczy: w Bielonym Dworku (to właśnie tu na dole jest restauracja), który pamięta czasy powstania styczniowego, w Starej Plebanii z 1880 roku, w dworku Zaścianek z 1862 roku, czy w Wiatraku, w którym dostępny jest nawet apartament. How cool is that?!

Pokoje za Zaborku

W całym Zaborku dostępnych jest całkiem sporo pokoi dla gości, które znajdują się w różnych budynkach. Każdy urządzony jest w innym stylu, np. podlaski czy księżniczki. My zamieszkaliśmy w pokoju łowickim, który znajduje się na pierwszym piętrze Bielonego Dworku! No i był przeładny! Musicie wiedzieć, że to trzygwiazdkowy pensjonat więc wyposażony jest tak jak trzeba! W każdym pokoju jest łazienka, a dla gości przygotowane są ręczniki, podstawowe kosmetyki, woda mineralna w butelce, cukierki oraz mapa terenu wraz z info o atrakcjach w okolicy.

Co robić w Zaborku?

Żeby odpocząć i dobrze się bawić można wcale nie wystawiać nosa za bramę Zaborka. My spędziliśmy tam tylko jedną noc, a czuliśmy się jak po dobrym resecie (świadczyć mogą o tym puste butelki po piwie Nadbużańskim). Na miejscu znajdziecie kilka fajnych miejscówek przeznaczonych do totalnego chillu, np. stary pomost nad stawem, którego konstrukcja jest lekko powykrzywiana, ale mimo wszystko stabilna. P.S. to podobno mega spot do podziwiania zachodu słońca – info od właściciela! Znajdziecie tam również wiatę biesiadną, zadaszenie biesiadne z miejscem na ognisko i grilla, wielki plac zabaw czy banię, która działa o okresie jesienno – zimowym. I tu ciekawostka! Najpierw chill w gorącej wodzie, a później kąpiel w lodowatym jeziorze (właściciel opowiadał jak robią przeręble, auć 😅). Oprócz tego w Zaborku można wypożyczyć rowery (60zł za cały dzień/30zł za pół dnia), jeździć konno czy wybrać się na spływ kajakowy. Odbywają się tam nawet plenery malarskie! No każdy znajdzie coś dla siebie!

Zaborkowa restauracja

Restauracja w Bielonym Dworku serwuje absolutnie pyszne regionalne dania. W soboty i niedziele dostępne jest krótkie, weekendowe menu. My akurat trafiliśmy na parowańce z sosem truskawkowym, kiszkę ziemniaczaną z sosem pieczarkowym i zapiekane pierogi. Nie wiem czy to zasługa miejsca czy to faktycznie było takie dobre, ale byłam zachwycona (mimo, że należę do teamu ‘kuchnia azjatycka’). Podobno produkty kupowane są na lokalnych rynkach, część warzyw pochodzi z własnego ogródka, a nad tym wszystkim czuwają lokalne kucharki. No jestem w stanie w to uwierzyć, bo wszystko smakowało po domowemu, z tym że miało to ‘coś’. P.S. do zaborkowej restauracji można nawet wpaść jeśli w pensjonacie się nie nocuje.

Kolacja i śniadanie wliczone są w cenę noclegu. To co mi się bardzo spodobało to fakt, że serwowane pieczywo było jeszcze ciepłe, a sery były własnej roboty. Zarówno kolacja (od 17:00 do 19:00) jak i śniadanie (od 8:00 do 10:00) były serwowane w formie bufetu. Oznacza to tyle, że można było się najeść po uszy dobrych rzeczy, wypić nieograniczoną ilość kawy, a na koniec zagryźć wszystko dopiero wyjętym z piekarnika ciastem drożdżowym. Nie wiem jak Wy, ale ja w to wchodzę!

Zaborkowe ciekawostki

W Zaborku znajduje się kilka miejsc o niezwykłej historii. Hitem jest biała chatka pokryta strzechą, która została zaadoptowana na skansen. Obecni właściciele odkupili ją za 200 zł, czyli równowartość opału, na który chatka miała być przeznaczona. To chyba najbardziej malownicze miejsce w całym Uroczysku! Wieczorem w środku zapalane jest światło dzięki czemu można podglądać artefakty rodem ze starodawnej podlaskiej wsi. To co również przykuwa uwagę to drewniany XIX wieczny kościółek w zakopiańskim tylu. W 2003 roku został przewieziony do Zaborka i zaadoptowany na centrum  konferencyjne. Na wprost kościółka znajdziecie natomiast uroczy ogródek, który został stworzony na podstawie wizji lokalnego malarza –  Bazylego Albiczuka. Ogródek jest niby zadbany, ale jednak pozostawiony sobie, co nadaje mu tylko charakteru! No i uroczy Bielony Dworek. O tym, że pamięta czasy powstania styczniowego świadczy znaleziony tam list powstańców kierowany do proboszcza.

Info praktyczne

Uroczysko Zaborek znajduje się w okolicy Janowa Podlaskiego, ok. 170 km od Warszawy. Droga ze stolicy zajmuje ok. 2,5h. Koszt noclegu dla jednej osoby to 180zł z kolacją i śniadaniem. W związku z tym, że Zaborek nie jest dostępny na booking.com proponuje najpierw przedzwonić, żeby rozeznać się w obłożeniu pokoi, a następnie dokonać rezerwacji mailem. Musicie też wiedzieć, że w celu zagwarantowania rezerwacji należy wpłacić 40% zadatku na konto Zaborka. Tylko wtedy będziecie pewni, że pokój będzie na Was czekał.

Adres: Kolonia 28, 21-505 Janów Podlaski

Nr tel.: +48 83 341 30 68

E-mail: pensjonat@zaborek.com.pl

Strona www tu.

To, że warto rzucić wszystko i przyjechać do Zaborka to mało powiedziane. Ja wpadłam po uszy, bo to miejsce przeznaczone jest tylko do totalnego chill out’u! Odnajdą się tu nie tylko pary, ale i rodziny z dziećmi, dla których organizowane są gry i zabawy oraz grupy zorganizowane (korpo konferencje tudzież wesela). To kto się wybiera? 😇

P.S. to nie jest post sponsorowany. Cały ten tekst wypłynął prosto z mojego serducha (jakkolwiek banalnie by to nie brzmiało 😂).

Dzięki za uwagę! Zostawiam więcej fotek. ❤

Komentarze