Weekend idealny w Edynburgu

Weekend idealny w Edynburgu

Uwielbiamy wyjeżdżać na city-breaks. Te krótkie wypady połączone z weekendami pozwalają nam na odwiedzanie fajnych, zazwyczaj europejskich miast i przy okazji zaoszczędzenie dni urlopowych (o tym jak łączymy pracę na etacie z częstymi podróżami poczytacie tu). W tym przypadku nie było inaczej – do Edynburga polecieliśmy w czwartek po pracy i wróciliśmy w niedzielę. Bilety na tą krótką podróż kupiliśmy bez większego zastanowienia, głównie ze względu na super niską cenę. Wyszliśmy z założenia, że pogoda na przełomie stycznia i lutego może być różna i zamiast zwiedzać najwyżej zrobimy przegląd tamtejszych pubów. Nie przepuszczaliśmy jednak, że będziemy mieć tyle szczęścia! Praktycznie przez cały weekend towarzyszyło nam słońce. Zobaczyliśmy więcej niż przypuszczaliśmy i totalnie się zachwyciliśmy! To był jeden z naszych najfajniejszych city-breaków! 😊

Co zobaczyć w Edynburgu

Loty do Edynburga

Do Edynburga dostaniecie się często za grosze, dzięki tanim liniom lotniczym, które latają tam z wielu polskich miast. Za nasze bilety (Ryanair) zapłaciliśmy 84 zł w obie strony (od osoby). Zaraz po biletach do Bergamo, to najtańsze tikety, jakie udało nam się kupić. 😊 Poniżej podrzucam ściągawkę z jakich lotnisk i jakimi liniami dolecicie do Edi:

Ryanair: z Bydgoszczy, Gdańska, Katowic, Krakowa, Poznania, Warszawy (Modlin), Wrocławia

Wizz Air: z Gdańska, Warszawy (Chopin)

easyJet: z Krakowa

Co zobaczyć w Edynburgu

Jak się dostać z/na lotnisko w Edynburgu

Lotnisko (Edinburgh Airport) znajduje się 13 km na zachód od centrum miasta. Jest doskonale skomunikowane, bo spod samego terminala odjeżdżają zarówno tramwaj, jak i autobusy. Z lotniska do Princes Street (jedna z głównych ulic handlowych z genialnym widokiem na zamek) tramwaj jedzie ok. 30 minut. Bilet w jedną stronę kosztuje 6,50 GBP, w dwie natomiast 9 GBP (#opłacasię). Bilety kupicie w biletomatach na przystankach (można płacić kartą). Inna opcja to autobus Airlink 100, który odjeżdża ze stanowiska D (przy samym wyjściu z terminala). Jeśli nie ma korków to do Princes Street dojeżdża również w ok. 30 minut. Bilet w jedną stronę kosztuje 4,50 GBP, w dwie natomiast 7,50 GBP. Kupicie je w autobusie (tam również można płacić kartą). Dostępny jest również Uber. Za przejazd do centrum trzeba zapłacić ok. 20 GBP (pamiętajcie, że cena może być zdecydowanie wyższa/niższa w zależności od sytuacji na drogach). No i oczywiście są też taksówki. Z dwóch ostatnich środków transportu nie korzystaliśmy. Autobusy i tramwaje możemy za to śmiało polecić. Ich rozkłady możecie sprawdzać zarówno tu (Edynburgh Trams) i tu (Lothian Buses) oraz na google maps. Apka pokazuje nawet ewentualne opóźnienia w przyjazdach/odjazdach.

Co zobaczyć w Edynburgu

Gdzie się zatrzymać w Edynburgu?

My postawiliśmy na klimatyczny, 3*** Haymarket Hotel z ‘brytyjskim vibem’ (jeśli wiecie co mam na myśli 😊). Znajduje się on w pięknym budynku z wykuszami przy Coates Gardens, dosłownie 2 minuty spacerem od przystanku Haymarket, przy którym zatrzymują się autobusy i tramwaje z/na lotnisko. Pokoje urządzone są ze smakiem i jest w nich wszystko czego potrzeba (z drobnych rzeczy np. czajnik, a do tego kawa, herbata i ciastka, które są uzupełniane każdego dnia). W pobliżu znajduje się sporo knajp, a w tym fajnych śniadaniowni. Lokalizacja jest niby w porządku, ale nie do końca spełniła moje oczekiwania. Spacer do głównych atrakcji, np. Victoria Street czy Royal Mile zajmuje ok. 15-20 minut. Następnym razem postawiłabym raczej na nocleg w bardziej ‘centralnym’ miejscu, np. przy Grassmarket w Apex City of Edinburgh Hotel.

Za noc w Haymarket Hotel zapłaciliśmy 330 zł (pokój 2-osobowy) bez śniadań. Reasumując – jeśli zależy Wam na klimatycznym miejscu to bardzo polecamy to miejsce. Jeśli jednak preferujecie lokalizację w samym centrum to szukajcie hotelu/mieszkania w okolicy Grassmarket, Royal Mile czy Princes Street.

Co zobaczyć w Edynburgu

Gdzie zjeść w Edynburgu?

Podczas naszego wypadu do Edi byliśmy zachwyceni ilością fajnych knajp! Oprócz klimatycznych pubów jest tam mnóstwo restauracji serwujących tradycyjne fish & chips czy haggis, jak i tych z kuchniami świata. Odnajdą się tam zarówno weganie, jak i fani mięsa! No serio, wybór jest nieziemski. Łapcie listę miejsc, które sprawdziliśmy i polecamy.

Na śniadanie

Coates Cafe – bardzo przyjemna śniadaniownia z domową atmosferą i totalnie przytulnym wnętrzem tuż przy Haymarket. Można tam spędzić długie godziny przy kawie, siedząc na wygodnych fotelach przy wykuszu. W menu znajdują się m.in. full english breakfast, które składa się z dwóch jajek sadzonych, bekonu, kiełbasek, black pudding (można porównać do kaszanki) fasolki, grillowanych pomidorów & pieczarek i tostów. Ja postawiłam na lżejszą opcję czyli na tost z awokado, łososiem i jajkiem w koszulce. Na miejscu wypiekane są również słodkości, np. cinamon rolls, które bardzo polecamy.

gdzie zjeść w Edynburgu

Loudons Fountainbridge – to miejsce ma już zupełnie inny charakter. Duża sala połączona z otwartą kuchnią mieści sporo stolików. Śniadanie serwowane są tam przez cały dzień, mimo, że w południe wjeżdża też karta lunchowa. Tamtejsze full english breakfast składa się z podobnych składników, co to w Coats, ale powiększone jest o haggis. Maciej twierdzi, że to najlepsze ‘full’ jakie jadł, #dobreskładniki. Ja spróbowałam czegoś dla mnie zupełnie nowego, czyli szkockiej jajecznicy z łososiem. Muszę przyznać, że było to całkiem niezłe! No i mają tam pyszną kawę.

gdzie zjeść w Edynburgu
gdzie zjeść w Edynburgu

Na lunch

Bertie’s Proper Fish & Chips – rewelacyjna restauracja, która znajduje się przy samej Victoria Street, specjalizująca się w fish & chips. Zjadłam tam doskonałą rybę w piwnej panierce i jeden z najlepszych deserów, jaki było mi dane ostatnio próbować. Mowa o apple crumble, czyli o pieczonych jabłkach przykrytych chrupiącą kruszonką i polanych ciepłym budyniem. No pyszka! Zjecie tam również burgery, haggis (w tym wegetariańskie) czy panierowane krewetki. No i jest też spory wybór kraftowych piw.

gdzie zjeść w Edynburgu
gdzie zjeść w Edynburgu

Ciekawostka: haggis to szkocki specjał przyrządzany z owczych podrobów, które wymieszane są z tłuszczem, mąką owsianą i ziołami. Wszystko to zaszyte jest i duszone w owczym żołądku. Danie zazwyczaj podawane jest z purée ziemniaczanym. Maciej twierdzi, że jest bardzo dobre. Ja się nie odważyłam. 😊

Coś na szybko

Ola Kala, the Best Grill & Deli – autentyczna kuchnia grecka w szybkim wydaniu! Serwują tam pyszne gyrosy (z kurczaka lub wieprzowiny) w domowej picie. Odnajdą się tam również wegetarianie, bo w menu są dania z grillowanym serem halloumi. Możecie zjeść na miejscu (jest kilka stolików) lub wziąć danie na wynos.

Oink – to mega popularne miejsce w Edi na szybką kanapkę. Zjecie tam pulled pork sandwich w przystępnych cenach.

Puby

W Edynburgu jest ich mnóstwo i w każdym z nich panuje fajna atmosfera. Zazwyczaj jest w nich bardzo tłoczno. Cieszą się popularnością zwłaszcza podczas meczy, które wyświetlane są tam na dużych ekranach. Można się tam zarówno napić jak i zjeść. W większości menu pubów znajdziecie fish & chips, haggis (lub też inne tradycyjne zapiekanki ziemniaczane) czy burgery. My sprawdziliśmy trzy takie miejsca: Malones Edinburgh (pub irlandzki z muzyką na żywo), The World’s End (genialne fish & chips i duży wybór whiskey), Beehive Inn (niezłe burgery i duży wybór piw). Wszystkie z nich polecamy.

Co zobaczyć w Edynburgu?

Circus Lane

W dzielnicy Stockbridge znajduje się urokliwa ulica, która szybko wskoczyła na szczyt mojej listy z najfajniejszymi miejscami w Edi. To brukowana alejka z kamiennymi budynkami, które przystrojone są kwiatami (nawet w zimę!), a nad tym wszystkim góruje dzwonnica kościoła St Vincent’s. No przeładnie tam jest!

weekend w Edynburgu
weekend w Edynburgu

Dean Village

Kilka minut spacerem od Circus Lane znajduje się bajkowa Dean Village. Niegdyś była to oddzielna miejscowość, ale w miarę rozrastania się Edi, została naturalnie wchłonięta przez miasto. Dziś to urocza dzielnica z kamiennymi budynkami (w tym dawnymi młynami) i sporą ilością zieleni. Najfajniejsze jest położenie, bo w dolinie rzeki Leith. Koniecznie przespacerujcie się ścieżką Water of Leith Walkway, która prowadzi wzdłuż rzeki. Zobaczycie tam piękny, kamienny most Dean Bridge, a nawet wodospad! 😊

weekend w Edynburgu
weekend w Edynburgu
weekend w Edynburgu
weekend w Edynburgu

Edinburgh Castle

Piękny zamek, który znajduje się na górującym nad miastem skalistym wzniesieniu (które swoją drogą jest wygasłym wulkanem). To najważniejszy zabytek miasta, symbol nie tylko Edynburga, ale i całej Szkocji! Wszyscy zainteresowani będą mogli go zwiedzić! Bilet wstępu kosztuje 17,50 GBP (kupiony on-line tu), lub 19,50 GBP (kupiony w kasach przed wejściem). Jeśli jednak nie zdecydujecie się na zwiedzanie wnętrz to warto tam podejść, bo widok ze wzgórza zamkowego na miasto jest super! Więcej o zwiedzaniu zamku poczytacie tu.

Grassmarket

Niegdyś znajdował się tam rynek koni i bydła. Dawniej miejsce to było również znane z publicznych egzekucji. Dziś to niemalże serce miasta i centralny plac, przy którym znajduje się mnóstwo pubów, restauracji i hoteli. W weekendy rozstawiane są tam stragany. Można tam wtedy kupić rękodzieło i coś przekąsić.

The Vennel Viewpoint Edinburgh Castle

To genialny punkt widokowy na zamek! Na skraju Grassmarket znajdują się schody, które prowadzą właśnie do The Vennel. Koniecznie się tam wybierzcie!

Victoria Street

To zdecydowanie jedna z najładniejszych ulic Edynburga – stroma i kręta z charakterystycznymi kolorowymi witrynami sklepów i restauracji! No stwierdzam, że jest to totalnie instagramowy spot! Warto też wejść na taras, który znajduje się nad barwnymi witrynami. Z góry Vistoria Street wygląda równie zjawiskowo.

Royal Mile i closes

To ciąg ulic w samym sercu Edi i główny trakt tamtejszej starówki. Początek bierze przy zamku (Edinburgh Castle) i prowadzi aż do Pałacu Holyrood. Na Royal Mile składają się Castle Hill, Lawnmarket, High Street i Canongate, które ciągnął się przez 1 milę i 107 jardów (1km i 707m). Znajdziecie tam mnóstwo sklepów z pamiątkami, restauracji i pubów. Co ciekawe od Royal Mile odchodzą tak wąskie uliczki (albo wręcz korytarze), że nie określa się ich mianem street, a close. Prowadzą one do dziedzińców czy sąsiednich ulic. Zróbcie fotkę przy Advocates Close – latarnia na pierwszym planie, a w oddali miasto, no mega!

Katedra św. Idziego (St Giles’ Cathedral)

Podczas spaceru po Royal Mile wstąpcie do Katedra św. Idziego. To główny obiekt sakralny Kościoła Szkocji, który wzniesiony został w 1120 roku. Myślę, że to nie lada gratka dla fanów architektury.

Princes Street Gardens

Tuż przy głównej ulicy handlowej Princes Street, znajdują się piękne ogrody – Princes Street Gardens. Położenie w miejscu dawnego zbiornika ściekowego, u podnóży wzniesienia zamkowego. Przyjemnie tam pospacerować i odpocząć na jednej z wielu ławek z genialnym widokiem na zamek!

Calton Hill

Moim zdaniem to ‘must see’ jeśli chodzi o punkty widokowe w Edi! Ze wzgórza roztacza się panorama na zabytkowe centrum miasta, a z drugiej strony na dzielnicę portową Leith i zatokę Firth of Forth. Na wzgórzu znajdują się również pomniki, np. Dugald Stewart Monument czy National Monument of Scotland upamiętniający poległych Szkotów w wojnach napoleońskich. Ten ostatni może przywodzić na myśl Akropol.

Wejście znajduje się przy Waterloo Place, kilka minut spacerem od Princes Street Gardens. Warto połączyć te dwie atrakcje w jednym dniu. 😊

Portobello

Dawniej było to oddzielne miasto, dziś to przedmieścia Edynburga ze spokojnymi osiedlami i chillową atmosferą. Najfajniejsze jest jednak położenie, bo przy samej plaży! Co ciekawe, Portobello zostało uznane przez The Academy of Urbanism za najlepszą dzielnicę mieszkalną w Zjednoczonym Królestwie i Irlandii (best neighbourhood in the UK and Ireland at the 2020 Urbanism Awards). Wcale się nie dziwie, bo jest tam totalnie sielsko, mnóstwo tam małych knajpek no i ta bliskość morza! ❤️

Bardzo polecamy wybrać się tam na spacer po plaży! Z centrum Edi dojedziecie tam w ok. 30 minut autobusem nr 26 (np. z Princes Street). Dojedźcie do przystanku Coillesdene Drive, w pobliżu którego znajduje się Portobello Promenade View. Powrót proponujemy np. z przystanku Portobello Town Hall. Po drodze będziecie mijać małe kawiarnie i restauracje. Polecaną knajpą w tamtej okolicy jest Butternut Squash. My byliśmy zbyt najedzeni żeby tam wstąpić, ale może akurat Wam się przyda. 😊

Jeśli jesteście ciekawi naszej relacji na żywo z Edi to wpadnijcie na nasz Instagram. W zapisanych stories znajdziecie apdejt dzień po dniu. 😉

No to kogo przekonałam, że warto się wybrać do Edynburga? 😍

Komentarze