Co zjeść na Bali?

Co zjeść na Bali?

Powiem wprost – kuchnia na Bali trafiła przez żołądek prosto do mojego serca! Karmią tam wybornie, egzotycznie, inaczej! Podstawą kuchni jest słodki sos sojowy – ketjap manis, sos na bazie orzeszków ziemnych i ostry sos chili – sambal. Dodawane są prawie do wszystkiego i smakują wyśmienicie.

Warungi! To przydrożne stoiska z jedzeniem. Jedziesz skuterem i zgłodniałeś? No problem, za rogiem na pewno jest warung. Jest tanio i dobrze!

W restauracjach ceny również są przyjazne. Prawie każdego wieczora przesiadywaliśmy w restauracji na polu ryżowym – NOOK w Umalas, którą bardzo plecam! Jest pysznie i przeuroczo <3

Do rzeczy! Czego trzeba spróbować będąc na Bali?

• Moim absolutnym numerem jeden jest sate ayam (chicken sate), czyli szaszłyki z kurczaka w sosie orzechowym. Serwowane są zarówno w warungach, jak i restauracjach. Mi osobiście bardziej smakowały te z przydrożnych warungów, bo przyrządzane są na specjalnym grillu, w którym do podpałki używa się łupin kokosa, co nadaje fantastycznego aromatu. Sos orzechowy nie wygląda może zbyt apetycznie, ale uwierzcie! Jest doskonały 🙂 Aha, są różne rodzaje sate, np. z wieprzowiny i innych mięs, nawet owoców i kokosa.

• Nasi campur! To ryż z różnymi dodatkami, np. warzywa w sosie orzechowym, tofu, sate, ostry sos sambal, rożne rodzaje mięsa, urap (fasolka z tartym kokosem i kiełkami), jajko, chipsy krewetkowe, itp. Można powiedzieć, że to składanka kilku małych dań. Wszystko zależy od rodzaju na jaki się zdecydujemy, np. wersja vegge, z kurczakiem, z wieprzowiną. Place lizać!

Soto ayam, czyli zupa z kurczakiem i noodlami, przyprawiona kurkumą, z nutką trawy cytrynowej. Serwowana jest z jajkiem i kiełkami. Pycha!

Gado gado to danie dla wegetarian, ale Maciek mimo, że jest mięsożercą też się zajadał. To warzywa (na czele z fasolką szparagową) w sosie orzechowym. Tanie jak barszcz, a jakie dobre!

Nasi goreng to dosłownie smażony ryż. Indonezyjczycy smażą go z różnymi dodatkami, najczęściej z warzywami, jajkiem, kurczakiem lub krewetkami, nie zapominając oczywiście o ketjap manis.

Mie goreng to smażone noodle, dokładnie w taki sam sposób jak nasi goreng. Nie widziałam knajpy, która by tego nie serwowała.

Ikan bakar to grillowana ryba w przyprawach, najczęściej podawana ryżem. Dla miłośników ryb to obowiązkowa pozycja.

Babi guling, czyli balijska specjalność! To prosiak upieczony w całości z super chrupiącą skórą. P.S. Bali w odróżnieniu od całej Indonezji jest hinduistyczna i jako niemuzułmanie jedzą wieprzowinę.

Bebek/ayam betutu (duck/chicken betutu) to kaczka lub kurczak na specjalne okazje. Mięso naciera się najróżniejszymi przyprawami (szalotka, czosnek, trawa cytrynowa, liście limonki, imbir, kurkuma, chilli, kolendra, sól, pasta z krewetek) a następnie piecze. Niesamowicie aromatyczne danie!

Nie zapomnijcie spróbować doskonałych, świeżo wyciskanych soków, kokosa prosto z palmy, egzotycznych owoców na czele z durianem i „gównianej” kawy – kopi luwak.

P.S. na Bali jest mnóstwo knajp z każdego zakątka świata. Można zjeść pizze, burgery, włoskie makarony i inne specjały, ale będąc w Indonezji trzeba spróbować lokalnej kuchni. Dla mnie jest najlepsza na świecie, lekka, aromatyczna i egzotyczna! Aha, wegetarianie będą bardzo usatysfakcjonowani!

Chyba zgłodniałam, a Wy?

Komentarze